W pierwszym miesiącu tego roku liczba firm z branży handlowej zalegających z płatnościami przekroczyła 78 tys., a przeterminowanych zobowiązań było ponad 320 tys. — wynika z raportu o sytuacji płatniczej w handlu autorstwa Krajowego Rejestru Długów (KRD). Łączne zadłużenie przedsiębiorstw handlowych wyniosło 2,3 mld zł (w marcu 2015 r. było to 900 mln zł). KRD wskazuje, że średnia wysokość długu w tej branży wynosi obecnie 30 tys. zł, a jednego niezapłaconego w terminie zobowiązania 7 tys. zł. Rekordzista wśród dłużników to firma z Mazowsza, która jest winna wierzycielom 16 mln zł.
Kurcząca się liczba małych sklepów, które nie wytrzymują konkurencji z dyskontami i sieciami handlowymi, i rozwój e-handlu powodują walkę na marże.
Adam Łącki, prezes KRD
— Przyczyn jest wiele. Z jednej strony kurcząca się liczba małych sklepów, które nie wytrzymują konkurencji z dyskontami i sieciami handlowymi,z drugiej strony rozwój e-handlu. To wszystko powoduje walkę na marże. Ponadto zmniejsza się liczba konsumentów oraz ich kryteria dokonywaniazakupów — zauważa Adam Łącki, prezes KRD.
Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy, dodaje, że sytuację pogarszają stale rosnące koszty pracy, wzrost wynagrodzeń w połączeniu z obniżaniem marż, co sprawia, że działalność handlowa jest coraz mniej dochodowa. Najbardziej zadłużone są firmy z mazowieckiego, śląskiego i wielkopolskiego. KRD wskazuje jednak, że największe problemy finansowe przeżywają handlowcy z Podlasia, gdzie średnia wartość zadłużenia jest najwyższa w kraju i wynosi 37 tys. zł. Firmy handlowe są także wierzycielami innych sektorów. Łączne zadłużenie wobec handlu wynosi około 900 mln zł. 40 proc. dłużników branży handlowej to inne firmy handlowe. Dane te pokazują, jak duża jest skala zatorów płatniczych w tym sektorze.