Handlowcy będą zwierać szeregi

opublikowano: 01-01-2018, 22:00

Dwa ostatnie lata w sieciach sklepów stały pod znakiem zmian legislacyjnych. W nowym roku handlowcy zajmą się sami sobą.

W 2016 r. właścicieli i menedżerów sieci sklepów o ból głowy przyprawiały rządowe plany wprowadzenia podatku od sprzedaży detalicznej, który w końcu przyjęto, ale ze względu na uwagi Komisji Europejskiej od razu zawieszono. W 2017 r. ból głowy wywoływał obywatelski — a właściwie „solidarnościowy” projekt zakazania handlu w niedziele, który w końcu, po poselskich poprawkach, zmienił się w ograniczenie handlu (z licznymi wyjątkami), obowiązujące od marca 2018 r. w dwie niedziele w miesiącu. Teraz handlowcy nie chcą już rozmawiać o tym, jakie niespodzianki mogą im sprawić politycy. Koncentrują się na sobie.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— Najważniejsza w tym roku będzie przyspieszająca konsolidacja rynku handlowego — tym bardziej że nie ma już wielu dużych podmiotów, nadających się do przejęcia. Sądzę, że 2018 r. może być pod tym względem przełomowy — mówi Robert Krzak, szef Forum Polskiego Handlu, zrzeszającego sieci z polskim kapitałem. Wtóruje mu Waldemar Nowakowski, kierujący Polską Izbą Handlu, w której stowarzyszeni są drobni sklepikarze i operatorzy systemów franczyzowych.

— Na pewno nastąpi dalsza integracja sklepów, coraz większy wolumen obrotów będzie koncentrowany w coraz mniejszej liczbie firm. To nieuniknione ze względu na rosnącą siłę sieci dyskontowych, które już dominująna rynku w poszczególnych grupach towarowych. W efekcie kondycja małych i średnich graczy się pogarsza, więc muszą oni łączyć siły — mówi Waldemar Nowakowski, prezes Polskiej Izby Handlu.

Fala już ruszyła. W 2017 r. właściciela zmieniła Żabka, na giełdę weszło Dino, dystrybucyjny Eurocash podpisał umowę przejęcia sieci Mila, a na giełdową Emperię, właściciela sieci Stokrotka, zęby ostrzy sobie litewska grupa Maxima. Po drodze Alma zaliczyła upadek, a Piotr i Paweł zaczął szukać inwestora. Zmian właścicielskich należy oczekiwać przede wszystkim w sieciach krajowych, które muszą łączyć siły, by radzić sobie w walce z wielokrotnie silniejszymi graczami zagranicznymi. Nawet jednak wśród potężnych międzynarodowych sieci może dojść do przetasowań: do powracających jak bumerang plotek o wyjściu z Europy Środkowej brytyjskiej grupy Tesco dołączyły ostatnio spekulacje o sprzedaży Carrefoura. Postępującej transformacji należy też spodziewać się na półkach, bo konsumenci są coraz bardziej wybredni.

— Ewidentnie zmienia się trend, dla konsumentów liczy się już nie tylko cena, ale też jakość i wybór produktów, co wpływa na politykę asortymentową sieci — mówi Robert Krzak.

Zwyczaje zakupowe będą musiały zmienić się na jeszcze jednym polu — od marca Polacy w dwie niedziele w miesiącu trafią w sklepach na zamknięte drzwi. Handlowcy nie martwią się specjalnie o spadek obrotów, ale przystosowanie się do nowych warunków łatwe nie będzie.

— Ograniczenie handlu w niedzielę niewątpliwie wpłynie na branżę — trzeba będzie przeorganizować łańcuch dostaw — mówi Robert Krzak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Handlowcy będą zwierać szeregi