To kolejny dowód na to, że inwestorzy z obawą myślą o koniunkturze
gospodarczej w kolejnych miesiącach. Jest dla nich pewne, że wiosna tego roku
wyznaczyła szczyt aktywności gospodarczej i latem oraz jesienią będziemy
obserwować jej zmniejszanie się. Kluczowe jest rozstrzygnięcie siły tego
zjawiska. Czy doprowadzi do odnowienia się tendencji recesyjnych w państw
i znaczącego spowolnienia globalnego wzrostu, czy jedynie okaże się cyklicznym
osłabieniem na wzór tego, jakiego byliśmy świadkami w 2004 r. Przekładając to na
konkrety chodzi o to, czy wskaźniki typu PMI spadną poniżej bariery 50 pkt, czy
też nie.
W naszym kraju wczoraj poznaliśmy czerwcowe badanie koniunktury GUS,
które wypadło podobnie, jak dziś wskaźniki aktywności na Starym Kontynencie. W
większości sektorów oceny koniunktury były gorsze niż wcześniej. Martwią
handel, który wyszedł na zero, oraz budownictwo, utrzymujące się minimalnie
ponad kreską.
Znacząco gorsze (o 4 pkt) oceny koniunktury mieliśmy w branży finansowej,
choć generalnie nastroje w tym sektorze są bardzo dobre (przewaga ocen
pozytywnych nad negatywnymi to aż 28 pkt).
W przemyśle regres wyniósł 1 pkt.
Wskaźnik ukształtował się na poziomie plus 6 pkt.
Zwróć uwagę: Potwierdzają się obawy przed spowolnieniem ożywienia gospodarczego w kolejnych miesiącach. Na wtórnym rynku nieruchomości w USA nadmierna podaż wciąż stanowi duży problem.
Rynki nieruchomości: Publikowane dziś dane o sprzedaży domów na rynku pierwotnym w USA mogą okazać się bardziej interesujące niż podana wczoraj majowa sprzedaż domów na rynku wtórnym. O ile ten drugi czynnik wskazuje na temperaturę rynku, ale jednocześnie jest zafałszowany zachętami podatkowymi, jakie wygasły z końcem kwietnia, to sprzedaż na rynku pierwotnym ma dużo większe implikacje gospodarcze. Od niej zależy, czy firmy będą decydować się na nowe inwestycje, które mogą poprzez efekty mnożnikowe wspierać koniunkturę gospodarczą. W danych o sprzedaży domów na rynku wtórnym rozczarowała nie tylko liczba transakcji, ale też podaż. Po mocnym wzroście w kwietniu, w ubiegłym miesiącu obniżyła się nieznacznie, o 3,4%, do 3,89 mln. Odpowiada ona 8,3 miesiącom sprzedaży wobec 8,4 miesiąca w kwietniu. Ceny domów w skali roku odnotowały wzrost o ponad 2%. Po spadkach z 2008 r. i 2009 r. trzeba taki stan określić jednak bardziej jako stagnację niż poprawę.
Katarzyna Siwek
Home Broker