2008 r. nie był dobry dla towarzystwa ubezpieczeniowego HDI-Gerling Życie. Zebrał 167 mln zł, o połowę mniej niż rok wcześniej. Rok zakończył stratą.
— Spadł przypis z produktów ze składką jednorazową — tłumaczy Sławomir Waleryś, prezes spółki.
Ten rok ma być lepszy.
— Teraz nasz biznes oparty jest na składce regularnej. Zakładamy wzrost przypisu zarówno w ubezpieczeniach indywidualnych, jak i grupowych. Po dwóch miesiącach wynik jest na plusie — około 0,5 mln zł. Jeśli nie wydarzy się załamanie po stronie przychodowej, cel — przynajmniej wyjście na zero — osiągniemy — zapowiada Sławomir Waleryś.