Helio rozsądnie się ceni

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2007-03-22 00:00

Nowicjusz kusi graczy wysoką dynamiką przychodów

Po Atlancie Poland i Bakallandzie kolejny przetwórca i dystrybutor z segmentu bakaliowego zwróci się do inwestorów giełdowych o kapitał na inwestycje. To Helio (dawne Przedsiębiorstwo Handlowe Boma) — rynkowy średniak, ale ma mocną pozycję w niszy produkcji masy makowej. Spółka chce uzyskać

przeszło 11 mln zł, głównie na

inwestycje w produkcję. Wi-

dełki cenowe ustalono na po-

ziomie 9-10,5 zł. Wydaje się, że spółka ceni się rozsądnie.

Przy prognozie zysku na rok obrachunkowy 2006/07 wysokości 3,1 mln zł szacunkowa wartość najpopularniejszego wskaźnika cena/zysk (P/E) dla widełek cenowych wynosi 14,5-16,9. Dla Bakallandu porównywalna wartość wskaźnika wynosi 27,9, z kolei dla sektora spożywczego 19,6. Pozytywnie należy odebrać to, że dotychczasowy akcjonariusz nie sprzedaje w ofercie swojego pakietu. W emisji publicznej spółka sprzeda tylko nowe akcje. Z drugiej strony, w obrocie giełdowym będzie tylko 1,1 mln akcji, które stanowią 22 proc. kapitału firmy. Free float będzie więc dość niski.

Helio działa w detalu, gdzie czołową pozycję ma giełdowy Bakalland. Tymczasem Atlanta jest przede wszystkim hurtownikiem bakalii. Debiutant szacuje swój udział w rynku detalicznym na 5-6 proc. Większość sprzedaży spółka lokuje w tzw. kanale nowoczesnym, czyli w sieciach handlowych. Czterech największych odbiorców odpowiada za połowę sprzedaży Helio. W sprzedaży spółki bardzo dużą rolę odgrywa sezonowość. Szczyt przypada tradycyjnie na okresy świąteczne, a przed Bożym Narodzeniem firma może wykonać nawet połowę całorocznych przychodów.

Spółka kusi planowanym dynamicznym wzrostem obrotów w latach obrachunkowych 2006/07 oraz 2007/08. Przychody mają wzrosnąć w tym czasie do 50 mln zł z szacowanych 40 mln we wcześniejszym roku obrachunkowym, czyli o 25 proc. Tymczasem tempo wzrostu rynku szacowane jest w tym czasie na 5-6 proc. Trudno jednak odnieść planowaną dynamikę wzrostu spółki do przeszłości, bo prezentuje ona historyczne rezultaty w niestandardowych okresach (16,5 miesiąca w latach 2003-04, cały rok 2005 i 8 miesięcy 2006 r.). Prognozy sporządzono na okres obrachunkowy 2006/07 i 2007/08. Nie sprzyja to przejrzystości danych finansowych. Tym bardziej że dane z 2006 r. nie uwzględniają IV kwartału, czyli okresu żniw dla Helio.

Wysokie tempo wzrostu sprzedaży ma budować wartość Helio. Pomogą w tym pieniądze z emisji. Spółka może pochwalić się dość wysoką rentownością operacyjną (około 12 proc. wobec 6 proc. Bakallandu) i netto (ponad 7 proc. wobec około 4 proc. lidera). Prognozy spółki wskazują, że zakłada ona utrzymanie tych poziomów rentowności. Strategia rozwoju Helio stawia więc na wzrost organiczny, w odróżnieniu od Bakallandu, który po utrwaleniu pozycji rynkowej rozszerza wpływy przez przejęcia. Dla Helio dużą rolę odgrywa oferta produkcji pod markami sieci handlowych. Bakalland stawia na promowanie swoich marek.

Główny cel emisji Helio to budowa nowego zakładu produkcyjnego. Spółka przeznaczy na to z emisji 6 mln zł, podczas gdy łączna wartość inwestycji szacowana jest na 15 mln zł. Reszta może być sfinansowana z kredytów, jednak fabryka powstanie dopiero za trzy lata. Do tej pory firma będzie zwiększać swoją sprzedaż przy dotychczasowych mocach produkcyjnych. Przed okresami świątecznymi są one wykorzystywane nawet w 90 proc.