Herra: Zdążymy się przygotować do Euro 2012

Radio PiN
15-04-2008, 17:31

Marcin Herra, prezes PL 2012, spółki zarządzającej przygotowaniami do Euro 2012, nie wierzy, że UEFA mogłaby odebrać Polsce i Ukrainie organizację mistrzostw. W wywiadzie w Radio PiN podkreśla przyspieszenie prac przy budowie stadionów w ostatnim czasie.

Cezary Szymanek (Radio PiN): Panie prezesie, pogdybajmy, ale tak naprawdę na poważnie. Gdyby w tej chwili agencje prasowe podały pilną informację: UEFA odbiera nam organizację Mistrzostw Europy w 2012 uwierzyłby Pan w to?

Marcin Herra: Nie.

CS: Dlaczego? Optymista z założenia, czy ma pan do tego podstawy?

MH: Nie, nie uwierzyłbym w to przede wszystkim dlatego, że nie dalej jak 2 tygodnie temu mieliśmy dwudniowe spotkanie z ekspertami UEFA, na którym to spotkaniu przedstawiliśmy jako PL 2012 razem z miastami sposób, w jaki zarządzamy tym projektem, akurat wtedy dotyczyło to stadionów. UEFA powiedziała: to jest właśnie to, o co nam chodziło. To jest ta metodologia i to jest ten sposób zarządzania, który jest stosowany w Europie Zachodniej.

CS: Tego typu informacje nie przebijają się do opinii publicznej, bardziej przebijają się upomnienia np. Michela Platiniego. Mieliśmy, można powiedzieć, jedno upomnienie i pierwszą żółtą kartkę.

MH: Otrzymaliśmy upomnienie i to było upomnienie jako pokłosie raportu zrobionego za okres od kwietnia do listopada. Upomnienie, w którym Michel Platini powiedział: musicie zdecydowanie przyspieszyć działania. Rząd polski powołał operacyjnie spółkę PL 2012, wiele dobrych rzeczy wydarzyło się we współpracy z miastami. Myśmy zdecydowanie przyspieszyli nasze działania, prace w zakresie stadionów. Ja dlatego mówię o stadionach, bo to taki najbardziej widoczny element i najbardziej istotny dla organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Ten tydzień to jest spotkanie w Szwajcarii 18 kwietnia i będziemy przedstawiali, co zrobiliśmy przez ostatnie parę miesięcy.
 
CS: To, co w takim razie państwo zrobili przez ostatnich parę miesięcy? Bo skoro mówimy o stadionach, to np. stadion w Warszawie widać, ale tylko na papierze, bądźmy szczerzy.

MH: Tak i będzie jeszcze długi czas widać wiele stadionów na papierze, bo żeby stadiony mogły być wybudowane, to muszą być najpierw zaprojektowane. Tak jak dom, żeby był wybudowany, musi być najpierw zaprojektowany.

CS: Ale kalendarza nie wstrzymamy.

MH: I właśnie kluczowe jest to, że zrobiliśmy taki master-plan do 6 stadionów. Master-plan, czyli dokładnie to, co się musi wydarzyć w każdym tygodniu i w każdym dniu, żeby stadiony zostały oddane zgodnie z terminami. Wiemy, że w ramach tego master-planu rok 2008 przy nowobudowanych stadionach to będzie jeszcze czas projektowania, czas przygotowywania projektów wykonawczych, czas przeprowadzenia przetargów na wykonawstwo i czas wyboru firm, które będą realizowały tę inwestycję. Kluczowe jest to, żeby zrealizować ten etap zgodnie z harmonogramem. A w przypadku akurat stadionu narodowego w najbliższych dniach, o czym informowała firma NCS [Narodowe Centrum Sportu-red], która odpowiada za budowę stadionu, już rozpoczynają się wstępne prace budowlane, czyli palowanie i test falowania po to, żeby przygotować grunt pod pełną inwestycję, która jest etapem budowy stadionu, czyli przygotowanie podłoża i fundamentów pod ten stadion, czyli palowania obecnego Stadionu Dziesięciolecia. To jest kluczowe w tym projekcie i tak na niego dzisiaj patrzymy. To jest tak jak w biznesie, żeby coś osiągnąć za 4 lata, to trzeba się zastanowić, co musi się wydarzyć w kwietniu, w maju, w czerwcu, w lipcu, w sierpniu i konsekwentnie to realizować.

CS: Są jakieś problemy przy ustalaniu tego master-planu?

MH: Nie, tutaj mamy świetną współpracę z miastami. Po tych dwóch miesiącach muszę powiedzieć, że pierwsze moje spotkania pokazywały, że miasta działają bardzo dobrze, ale samodzielnie. A teraz już działamy jako jeden zespół - 6 miast i PL 2012, czyli są specjaliści, który zarządzają przygotowaniem na poziomie miejskim i są eksperci, którzy działają w spółce PL 2012 i patrzą na całość przygotowań w kraju. Tutaj bardzo dobra współpraca. Co oznacza, że również bardzo merytoryczne decyzje, co należy zrobić, żeby przyspieszyć akurat dany projekt, jak zarządzać ryzykami, które ryzyka są ryzykami lokalnymi, np. dotyczące gruntu, a które są ogólnokrajowymi jak np. przetargi.

CS: No właśnie, ma pan listę barier, listę ryzyk przed Euro 2012?

MH: Tak, określiliśmy taką listę ryzyk. Z ryzykami, to też może warto powiedzieć, że nie ma takiego projektu, w którym ryzyk by nie było, i w tym projekcie jest ich bardzo dużo. Natomiast najważniejszą sprawą jest umiejętność zarządzania tymi ryzykami, jest umiejętność ich przewidywania i znajdowania rozwiązania, zanim one się pojawią.

CS: To jakie są największe?

MH: Np. przykład w zakresie stadionów wiemy, że mamy takie dwa kluczowe ryzyka na poziomie wszystkich inwestycji. To jest ryzyko przejścia od fazy projektowej do wykonawstwa, czyli przetargu. Tutaj zastanawialiśmy się, jak można tym zarządzać. W związku z tym wiemy, że kluczowe jest dobre przygotowanie przetargu, bo tak naprawdę w wielu miejscach problemy z przetargami wynikają nie z tego, że mamy złe prawo, tylko z tego, że dokumenty przed przetargiem nie są przygotowane w sposób fachowy.

CS: Przykłady wielkich inwestycji pokazują, że te przetargi mogą ciągnąć się w nieskończoność, prawda?

MH: Mogą. I to jest pierwsza rzecz - współpraca z miastami, żebyśmy przygotowali super profesjonalne dokumenty, które nie pozostawią wątpliwości na etapie pytania się o ofertę od wykonawców. Ale również jest ryzyko potencjalnych protestów, potencjalnego przedłużania w czasie, i tutaj bardzo dobra współpraca z szefem Urzędu Zamówień Publicznych, jeszcze w tym miesiącu odbywamy konsultacje z 6 miastami. Patrzymy na doświadczenia, które płyną z Unii Europejskiej, jak tam są realizowane duże przedsięwzięcia po to, żeby stosując przepisy UE, i po to, żeby w tych ramach znaleźć uproszczenia. Uproszczenia czy to formalne, żeby jakiś przecinek, którego ktoś nie postawił, nie spowodował zatrzymania inwestycji na miliard złotych, ale również to, że gdyby w zakresie złożonych ofert ktoś protestował, to żeby to nie blokowało inwestycji, żeby inwestycja była realizowana.

CS: Panie prezesie, czy w tym planie jest również zapisana data bądź też przynajmniej miesiąc, kiedy w Warszawie, w Gdańsku bądź we Wrocławiu zostanie wbita pierwsza łopata pod budowę stadionu?

MH: Tak, oczywiście.

CS: Kiedy?

MH: W Gdańsku - koniec 2008 roku – to jest podpisanie umowy z wykonawcą i wejście na na początku roku 2009 na teren budowy.

CS: We Wrocławiu?

MH: We Wrocławiu również rok 2008. W Warszawie rozpoczyna się w październiku palowanie stadionu, ono będzie trwało do maja przyszłego roku, i tym samym czasie, równolegle, będzie trwał proces przygotowania ostatecznego projektu budowlanego i wykonawczego, i równolegle, i to jest właśnie to przyspieszanie, wybór wykonawcy, i rok 2009 to jest rozpoczęcie budowy. Dwa lata na budowę i otwarcie w roku 2011.
 
CS: Z tej podstawowej listy miast, gdzie w Polsce mają odbyć się mecze, czy z tej listy może ktoś wypaść i wskoczyć któreś miasto z listy rezerwowej, patrząc na obecną fazę przygotowań?

MH: To było jedną z kluczowych informacji, którą od początku przekazaliśmy miastom. Pracujemy jako zespół 6 miast, pracujemy po to, żeby 6 miast było przygotowanych na organizację Mistrzostw Europy z pozytywną konkurencją, czyli zasadą, że im lepiej idzie Krakowowi, tym lepiej idzie Gdańskowi, im lepiej Warszawie tym lepiej Wrocławiowi. Dzisiaj jest taka sytuacja, że mamy 4 miasta podstawowe, dwa alternatywne, ale musimy być przygotowani na każdy scenariusz, który będzie proponowany i podejmowane decyzje przez UEFA, czyli od 4 do 6, i lepiej być przygotowanym na ten najlepszy dla polski, czyli 6 miast.

CS: To na koniec ostatnie pytanie. Kto jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o przygotowania wśród tych miast, a kto na ostatnim?

MH: Tak, to jest często zadawane pytanie. Na to pytanie dzisiaj pewnie nie można tak wprost odpowiedzieć, bo są stadiony, a jest też infrastruktura w mieście, są hotele…

CS: To biorąc wszystko pod uwagę?

MH: Świetnie 6 miast współpracuje. Można powiedzieć w zakresie stadionu, bo tutaj jest to bardziej wymierne, bo porównujemy to, co porównywalne, a żeby robić klasyfikację, to trzeba takie porównanie stosować. Mamy bardzo niskie ryzyko w zakresie stadionów modernizowanych, czyli Poznań, Kraków. Mamy odrobinę podwyższone ryzyko w Gdańsku, ale to się w najbliższych tygodniach zmieni, bo już jest potwierdzenie finansowania. UEFA zwracała uwagę na to, że musi być potwierdzenie finansowania na poziomie wieloletniego planu inwestycyjnego. Mamy wysokie ryzyko w przypadku stadionu w Warszawie, ale to jest naturalne, bo to jest największa inwestycja i to ryzyko wynika nie z tego, że nie ma finansowania, bo ono jest, nie z tego, że nie ma sił wykonawczych, bo one są, nie z tego, że idzie źle projektowanie, bo ono idzie bardzo dobrze. Z tego tylko, że jest napięty harmonogram. I UEFA to podkreśla: tu jest czas, musicie z tym czasem się zmierzyć. W związku z tym my o tym wiemy i codziennie razem z NCS- em, czyli Narodowym Centrum Sportu, które buduje stadion, również tym ryzykiem zarządzamy

CS: Panie prezesie, zdążymy?

MH: Oczywiście, że tak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radio PiN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Herra: Zdążymy się przygotować do Euro 2012