Historia zamknięta w kufrach

Ewa Bednarz
opublikowano: 2013-06-06 00:00

Już dziś pod młotek pójdą pamiątki po wybitnym kompozytorze i polityku Ignacym Paderewskim.

Rzadko się zdarza, że z oferty aukcyjnej największą uwagę przyciągają nie dzieła sztuki, ale przedmioty użytkowe. Katalog dzisiejszej aukcji w Desie Unicum otwierają cztery kufry — dwa Ignacego Paderewskiego i dwa jego drugiej żony Heleny — najbliżsi świadkowie licznych podróży pianisty światowego formatu i jednocześnie męża stanu oraz jego małżonki. Trasy koncertowe wirtuoza biegły przez kraje Europy, Ameryki Północnej i Południowej, Afrykę, a nawet Australię i Nową Zelandię. Kufry wykonane są z drewna brzozowego, mają mosiężne okucia i skórzane uchwyty. W środku wyściełane są tkaninami. Dwa z nich pochodzą ze słynnej firmy kaletniczej The Oshkosh Trunk Company. Przedstawiciele Desy Unicum podkreślają, że identyczne oznakowanie znajduje się na kufrze przekazanym testamentem razem z pamiątkami i kolekcją artystyczną Paderewskiego warszawskiemu Muzeum Narodowemu. Kufry, które będą licytowane dzisiaj, wróciły do Polski w 1958 r., dzięki pracownikowi ambasady polskiej w Szwajcarii. Świadczą o tym nalepki z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ich ceny wywoławcze zaczynają się od 6 tys. zł. Kufry wprawdzie dominują w katalogu, ale nie brakuje w nim również innych interesujących obiektów. Od 20 tys. zł będzie licytowana martwa natura Marca Sterlinga — artysty związanego z rosyjską awangardą, który wyemigrował do Paryża i związał się z Ecole de Paris. To właśnie jego martwe natury tworzone pod wpływem kubizmu przynosiły mu najwięcej nagród. Uwagę przyciąga również „Martwa natura z krabami” Jankiela Adlera.