Historyczna zmiana na wizji

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 18-03-2011, 00:00

Między nadawcami

TVN jest już większy niż TVP. Pracownik publicznej wypracowuje trzy razy mniejszy przychód niż Polsat

Między nadawcami

prywatnymi a TVP

tworzy się przepaść. Grupa

Zygmunta Solorza-Żaka

wyprzeda ITI.

Najciekawsze przed nami.

Proszę państwa, 31 grudnia 2010 r. skończyło się w Polsce panowanie TVP. Przez lata była największą stacją telewizyjną. W ubiegłym roku zdetronizował ją TVN. Przychody publicznej były niższe o prawie 50 mln zł. I to mimo dużo wyższych udziałów w widowni i 200 mln zł zastrzyku z abonamentu.

— Proces demonopolizacji TVP trwa od początku lat 90., a zawirowania polityczne wokół nadawcy mają istotny wpływ na tempo tracenia pozycji rynkowej. Sytuację TVP pogarsza częstotliwość zmieniających się władz i ich tymczasowość, w ślad za tym idąca niespójna strategia, topniejące wpływy abonamentowe, oraz rosnące otoczenie konkurencyjne — mówi Andrzej Zarębski, ekspert medialny.

Duży potencjał Polsatu

Wyższe udziały w widowni TVP nie przekładają się na proporcjonalnie wyższe udziały w rynku reklamowym. TVN ma lepszą pozycję na rynku, bo jego odbiorca jest bardziej atrakcyjny dla reklamodawcy.

— TVN ma lepszego klienta docelowego, który jest w stanie więcej wydać na reklamowane produkty niż osoba oglądająca Polsat i TVP. Dlatego reklama jest tańsza w TVP i Polsacie niż w TVN — tłumaczy Piotr Janik z KBC Securities.

Telewizja publiczna nie podała jeszcze wskaźników rentowności, a Polsat pokazał tylko EBITDA. Stacja Zygmunta Solorza-Żaka miała w ubiegłym roku o połowę niższą EBITDA niż TVN. Ale więcej ciepłych słów analitycy ślą pod adresem... Polsatu. Ich zdaniem, wyniki wskazują na duży potencjał, który drzemie w tej stacji.

— Polsat później niż TVN zaczął tworzyć kanały tematyczne, więc później będą one uzyskiwały rentowność niż w stacji Piotra Waltera. Kanały tematyczne TVN można już oglądać we wszystkich kablówkach i na wszystkich satelitach. Ale Polsat nadrabia dystans. Wszedł na platformę Cyfry Plus, co pozwoliło mu zwiększyć oglądalność i poprawić profil demograficzny widza. W tym roku ma wejść z kanałami tematycznymi do dwóch dużych sieci kablowych — Vectry i Multimediów, co dodatkowo zwiększy ich zasięg — mówi Andrzej Knigawka z ING Securities.

Przerost zatrudnienia

O TVP krąży dowcip:

"Ile osób u ciebie pracuje?" — ktoś pyta prezesa.

"Nie wiem, ale nie więcej niż połowa" — odpowiada indagowany.

Co prawda publiczny nadawca zmniejszył w ubiegłym roku załogę o 400 osób, do 4 tys., ale wciąż liczba zatrudnionych osób nijak się ma do nadawców komercyjnych. To powoduje, że TVP — jak zwykle — źle wypada w rankingu pokazującym efektywność pracowników. Jedna osoba zatrudniona w TVP wypracowuje 403 tys. zł przychodu, podczas gdy w Polsacie trzy razy więcej.

— TVP to twór archaiczny z przerośniętym zatrudnieniem. Spółka wymaga znaczącej optymalizacji, jednak ten proces z pewnością będą próbowały hamować związki zawodowe — mówi Piotr Janik.

Polsat większy od TVN

Jeśli spojrzeć na wyniki grup kapitałowych, to widać, że między TVP a nadawcami komercyjnymi tworzy się przepaść. Grupa TVN miała w ubiegłym roku 2,49 mld zł przychodów (w skonsolidowanych wynikach pokazuje wyniki Onetu i platformy "n"). Grupa Polsatu 2,54 mld zł (dodaliśmy wpływy z działalności telewizyjnej do przychodów z platformy satelitarnej). TVP, która nie inwestuje w nowe media i która nie ma własnej platformy satelitarnej, ma jedynie 1,62 mld zł.

Tu pojawia się jeszcze jedna konkluzja. Na poziomie skonsolidowanym grupa Zygmunta Solorza-Żaka jest większa niż koncern należący do ITI. Ciekawie będzie rozwijała się sytuacja przez najbliższych kilka lat. Zygmunt Solorz-Żak jest o krok od kupna Polkomtela, operatora sieci Plus, który ma niebagatelne 7,67 mld zł przychodów. TVN związał się umową o współpracy z Telekomunikacją Polską, która ma 15,7 mld zł przychodów. Mówi się, że umowa może kiedyś skończyć się konsolidacją. Na rynku coraz wyraźniej widać polaryzację, zwłaszcza że właściciele sieci Orange i Era dostali właśnie zielone światło do budowy spółki mającej współdzielić sieć telekomunikacyjną.

— Alians operatorów sieci Orange i Era w zakresie wspólnej budowy sieci i współpraca Orange i TVN w budowie oferty telewizyjnej zbliża nas do operatora sieci Plus. Będziemy rozmawiać niezależnie od tego, czy nasz główny akcjonariusz kupi Polkomtela, czy nie. Choć oczywiście ciekawe jest P4 z jego częstotliwościami i infrastrukturą — mówi Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu