Historyczny moment dla firm rodzinnych

opublikowano: 10-05-2021, 12:30

W kryzysie, gdy trzeba zewrzeć szeregi, robią to przede wszystkim firmy rodzinne — twierdzi Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego.

„PB”: Widzi pani w firmach rodzinnych więcej blasków czy cieni?

Adrianna Lewandowska: O firmach rodzinnych musiałabym mówić w okularach słonecznych, bo tak wiele blasków w nich widzę. I nie wynika to tylko z faktu, że widzę je na co dzień. Dostrzegam, że łączenie rodzinnego ciepła i harmonii z biznesem jest ogromnie trudnym wyzwaniem. Ci, którzy potrafią przez dekady zarządzać firmą rodzinną na poziomie biznesowym, robią bardzo wiele dobra. Są przykładem dobrego kapitalizmu, odpowiedzialnego, społecznie wrażliwego, zakorzenionego lokalnie. Dlatego widzę sporo blasków, choć wiem, że są też cienie.

materiały prasowe

Z zarządzaniem łączy się termin konstytucja rodzinna. Co to jest?

Właściciele tych firm myślą o przyszłości, by istniały nie tylko przez dekadę, ale przez pokolenia. Jak to zrobić? Na poziomie stricte biznesowym wiadomo — firma musi być profesjonalna, nowoczesna, wrażliwa na potrzeby klientów, ale musi też zadbać o ład rodzinny. Światowe badania mówią, że z pierwszego pokolenia do drugiego przechodzi 30 proc. firm, a z drugiego do trzeciego tylko 7-8 proc. To są właśnie te, które poukładały sobie mechanizmy ładu rodzinnego.

Wiele wiele firm w Polsce, które powstały na początku lat 90. zeszłego wieku, jest teraz na etapie takiego przechodzenia z pierwszego do drugiego pokolenia.

Tak. To ogromna transformacja, ale nie jestem pewna, czy wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to naprawdę historyczny moment.

I co z tą konstytucją?

Jeśli wiadomo, że do kolejnego pokolenia przechodzi tylko 30 proc. firm rodzinnych to warto się zastanowić, co zwiększa szansę, aby znaleźć się w tej grupie. Okazuje się, że to regulacja kwestii dotyczących dziedziczenia. Konstytucja rodzinna to proces, któremu poddaje się rodzina, składający się z warsztatów, rozmów, dyskusji, dialogu, ustalania punktu, do którego razem chcemy dojść, czyli takiej wspólnej wizji, wspólnego myślenia, aby rodzina trwała w harmonii. W efekcie powstaje dokument, który reguluje te kwestie — konstytucja rodzinna. Okazuje się, że jej powstanie znacznie zwiększa szanse na przetrwanie firmy mimo zmiany pokoleniowej z 30 aż do 89 proc.

Można zatem przypuszczać, że takich konstytucji w Polsce powstanie mnóstwo...

Tak, to prawda. Gdy zaczęła się pandemia, mieliśmy poczucie, że wszystkie procesy sukcesyjne stanęły. Założyciele wrócili do zarządzania, nawet jeśli wcześniej rozpoczęli je oddawać młodszemu pokoleniu. Można było odnieść wrażenie, że mówią: „to jest czas, gdy nikt nie wie, jak będzie, więc wracamy. Ty, synu, przesuń się na fotelik obok i patrz, jak tata wchodzi w zakręty”. Pod koniec roku natomiast to się zmieniło. Kiedy modele biznesowe zostały dopasowane do nowych warunków — kiedy dosięgnęła nas fizyczność, często choroba — mamy przyspieszenie w drugą stronę. Codziennie piszemy konstytucje, codziennie spotykamy się z członkami rodzin biznesowych.

OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
×
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Pandemia trochę przyspieszyła rozwój świadomości, a to właśnie ona jest kluczowa do tego, żeby rodziny siadły do rozmów, zastanowiły się nad tym, jak ich biznes ma dalej wyglądać.

Jakiś czas temu Unia Europejska prosiła nas, żebyśmy sprawdzili, ile jest w Polsce firm rodzinnych. Pozytywne odpowiedzi na pytanie, czy jesteś firmą rodzinną, udzieliło tylko 36 proc. przedsiębiorców. Prawo do tego, by tak o sobie pomyśleć, miało natomiast prawie 90 proc. Najwyraźniej w Polsce mamy absolutnie najniższą w całej Europie świadomość tego, że jesteśmy firmą rodzinną i co z tego wynika.

Po której stronie jest mniej tej świadomości: pierwszego pokolenia, założycieli czy drugiego pokolenia?

Tak intuicyjnie mogę powiedzieć, że założyciele często nie myślą o swoich firmach, jako o firmach rodzinnych, bo to profesjonalnie działający biznes. Pojawia się więc konotacja — rodzinny to nieprofesjonalny. Dzieci natomiast czasami wolą iść do korporacji, doświadczyć innej rzeczywistości i patrzą na rodzinność przez pryzmat tego, że nie nauczą się w niej tego, czego mogą nauczyć się w dużych zagranicznych korporacjach z rozproszonym akcjonariatem.

Należałoby więc odczarować termin „firma rodzinna”.

Bardzo bym nam wszystkim tego życzyła. Z badań wynika wprost, że jak jest kryzys, gdy trzeba się zdyscyplinować, zewrzeć szeregi, robią to właśnie firmy rodzinne.

Podcast Puls Biznesu do słuchania co piątek od rana w twojej aplikacji podcastowej oraz na pb.pl/dosłuchania

Tym razem „Blaski i cienie firm rodzinnych”

goście: Adrianna Lewandowska — Instytut Biznesu Rodzinnego, Paweł Rataj — radca prawny, Kacper i Zbigniew Sosnowscy — Kross, Łukasz Żak — Lumag

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane