Hiszpania zaprasza eksporterów

Bartek Godusławski
opublikowano: 2015-03-16 00:00

Hiszpania od lat jest blisko top 10 naszych rynków eksportowych. Wkrótce może tam zagościć na stałe i otworzyć polskim firmom drogę do Ameryki Południowej.

— Potencjał rynku hiszpańskiego oceniam przynajmniej na pierwszą piątkę odbiorców naszych towarów i usług — mówi Rafał Antczak, odpowiedzialny za rozwój biznesu międzynarodowego w Banku Zachodnim WBK.

Obecnie Hiszpania plasuje się jednak dopiero na 11. miejscu, jeśli chodzi o obroty handlowe z Polską. Ich wartość w ubiegłym roku wyniosła prawie 7,3 mld EUR, co oznacza wzrost o 7 proc. Chociaż udział tego kraju w naszym eksporcie to zaledwie 2,4 proc., to jego dynamika była najwyższa w dwudziestce najważniejszych rynków sprzedażowych naszego kraju i wyniosła ponad 15 proc. Rok 2014 był drugim z rzędu, kiedy sprzedaż towarów i usług z Polski rosła w tempie dwucyfrowym, chociaż gospodarka z Półwyspu Iberyjskiego była jedną z najbardziej dotkniętych przez kryzys w Europie. Zdaniem ekspertów, już ubiegły rok pozytywnie zaskoczył, jeśli chodzi o wzrost PKB — gospodarka urosła o 1,4 proc., pierwszy raz od wybuchu kryzysu, a perspektywy na kolejne lata są jeszcze lepsze.

— Prognozujemy, że konsumpcja w Hiszpanii zwiększy się o ok. 2 proc. w 2014 i 2015 r. Konsekwentnie poprawia się sytuacjahiszpańskiego rynku pracy i chociaż bezrobocie jest wciąż wysokie, to spada w szybszym tempie — mówi Marcin Luziński, ekonomista z BZ WBK.

W strukturze towarowej polskiego eksportu do Hiszpanii dominującą pozycję zajmują wyroby przemysłu elektromaszynowego, chociaż ich udział spada. Wysoką dynamiką wzrostu odznacza się eksport wyrobów przemysłu chemicznego z rosnącym wkładem z 11,2 proc. w 2008 r. do 17,5 proc. w 2013. Podobnie jak w całym polskim eksporcie, solidne tempo wzrostu ma eksport artykułów rolno-spożywczych, który w ostatnich latach niemal podwoił swój udział do blisko 12 proc.

Bilet do Ameryki

Specjaliści Banku Zachodniego WBK zwracają również uwagę na dodatkowy potencjał współpracy z krajami Półwyspu Iberyjskiego. Te kraje mają długą tradycję historyczną i gospodarczą w relacjach z Ameryką Łacińską i Południową i mogą się stać bramą do tego regionu. — Jeśli polska firma zdecyduje się na obecność w Hiszpanii i Portugalii i zainwestuje w budowanie tam swojej pozycji, to drugi krok — wejście do Ameryki Łacińskiej — staje się o wiele łatwiejszy — podkreśla Piotr Dylak, dyrektor zespołu finansowania handlu w BZ WBK.

Rewizyta

Dodatkowo rząd chce zachęcić więcej hiszpańskich firm do wydawania pieniędzy w naszym kraju. Nad Wisłą działa już 741 spółek z udziałem iberyjskiego kapitału. Niedawno Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki, podczas spotkania polskich i hiszpańskich przedsiębiorstw zachwalał klimat biznesowy w Polsce.

— W ciągu najbliższych trzech lat Polska będzie, po Niemczech, drugim krajem w Europie pod względem atrakcyjności do lokowania inwestycji — mówił wicepremier. Hiszpanie zainwestowali w Polsce już blisko 10,5 mld EUR, co daje temu krajowi 5. miejsce pod względem wartości ulokowanych u nas inwestycji. © Ⓟ