Hitachi Data Systems, producent systemów pamięci masowej dla przedsiębiorstw, otworzył przedstawicielstwo w Polsce. Jednak sprzedaż produktów i rozwiązań będzie odbywała się wyłącznie za pośrednictwem partnerów.
Waldemar Lisek, dyrektor ds. rozwoju Hitachi Data Systems (HDS) w Polsce, wyjaśnia, że otwarcie biura ma związek z rosnącym zainteresowaniem dużych i średnich firm systemami dyskowymi oraz rozwiązaniami typu odzyskiwania danych w przypadku awarii (disaster recovery). Jednocześnie polski rynek postrzegany jest jako dojrzały i wymagający zaawansowanych technologii niezbędnych do zabezpieczania funkcjonowania przedsiębiorstw.
— Polski rynek IT jest największy w tej części Europy. W 2001 r. wydatki na IT wyniosły tu 3 mld USD (12,4 mld zł). To dla nas bardzo obiecujące — mówi Waldemar Lisek.
Strategia HDS zakłada sprzedaż produktów i rozwiązań w Polsce wyłącznie za pośrednictwem partnerów. Urządzenia takie jak procesory, dyski, drukarki Hitachi sprzedawane były w Polsce już od lat 80. przez firmę BASF i Comparex. Od 1999 r. systemy dyskowe sprzedaje Hewlett-Packard, jednak pod własną marką. Od czerwca 2001 r. S&T została partnerem firmy w Polsce i 14 krajach Europy. W sierpniu 2001 r. podpisano umowę z Sun Microsystems, rozpoczynając w ten sposób globalną kooperację. Kolejnym partnerem jest Fujitsu Services.
— Nie wykluczamy kooperacji z nowymi partnerami. Będziemy ich wspierać, udzielać im konsultacji, pomagać we wdrożeniach, prowadzić serwis i monitoring urządzeń — mówi Waldemar Lisek.
HDS zbudował już w Polsce organizację serwisową zgodną ze standardami korporacyjnymi, wyposażoną w lokalny magazyn i odpowiednie rozwiązania logistyczne.
— Lokalny magazyn części to inwestycja rzędu 200-300 tys. EUR (0,8-1,2 mln zł). HDS dostarcza części w ciągu kilku godzin do dowolnego miejsca w Polsce. Dodatkowo zapewniamy monitoring systemów do centrów diagnostycznych — informuje Waldemar Lisek.
To, co firma może zyskać na rozbudowie lokalnej infrastruktury logistycznej, może jednak stracić w wyniku sporów prawnych toczących się za oceanem. Pod koniec kwietnia będąca jednym z potentatów rynku pamięci masowych firma EMC złożyła do amerykańskiej Komisji ds. Handlu Zagranicznego zażalenie na HDS i Hitachi. Wniesiono też pozew do sądu. Zdaniem EMC, HDS i Hitachi złamały prawo, importując do USA produkty naruszające 6 należących do EMC patentów. W skardze powołano się na ustawę dotyczącą nielegalnych praktyk w handlu importowym. John Taffinder, dyrektor HDS na region Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, nie obawia się, jednak że wpłynie to na wizerunek firmy w Polsce.
— Odpowiedzią na oskarżenia EMC było skierowanie sprawy do sądu. W tej chwili toczą się więc 2 równoległe procesy. Jednak nie przeszkodziło to nam w podpisaniu dużego kontraktu z IBM —- wyjaśnia John Taffinder.
