HK jest już tylko krok od upadłości
Według nieoficjalnych informacji, w poniedziałek banki mają zablokować konta Huty Katowice. Firma nie ma pieniędzy na spłatę kredytu zaciągniętego w Pekao SA, Banku Handlowym, Kredyt Banku, BSK, PBK i BPH w październiku 1998 roku. Wtedy te instytucje pożyczyły stalowej spółce 400 mln zł. Tymczasem obecne zadłużenie HK wynosi 357 mln zł.
Stalowe związki — protestując przeciwko zablokowaniu kont huty przez banki — rozpoczęły głodówkę. Decyzja finansowych wierzycieli huty oznacza bowiem de facto jej upadłość. Związki domagają się, by rząd ochronił hutę przed bankructwem.
Julita Łoniewska z biura prasowego MSP, podkreśla, że resort dołoży wszelkich starań, by nie dopuścić do upadłości HK. Jakich, na razie nie wiadomo. Dotychczas jedynie Janusz Steinhoff, wicepremier i minister gospodarki, zwrócił się do bankowego konsorcjum „z uprzejmą prośbą o negocjacje prolongaty zadłużenia HK”.
Huta chce, by banki na pieniądze poczekały do kwietnia. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że Pekao SA (przewodniczy konsorcjum) oraz BHW kategorycznie domagają się pieniędzy.
Zarząd huty głosował już nad tym, czy zapłacić bankom czy też nie. Wygrała druga z wymienionych opcji. Powód? Gdyby HK miała zapłacić bankom, to musiałaby zaoszczędzić na zakupie surowców, a to — prędzej czy później — też może doprowadzić hutę do bankructwa. KJ


