Hodowcy drobiu idą do UOKiK
Hodowcy i producenci drobiu skarżą największe zakłady branży o stosowanie praktyk dumpingowych. W przyszłym tygodniu Polski Związek Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu skieruje pismo w tej sprawie do Urzędu Kontroli Konkurencji i Konsumentów.
Największe zakłady drobiarskie są posądzane o stosowanie praktyk dumpingowych przy sprzedaży mięsa i gotowych wyrobów. To w rezultacie wymusza spadek cen skupu żywca. Polski Związek Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu domaga się przeprowadzenia kontroli rynku przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W przyszłym tygodniu związek skieruje do urzędu oficjalne pismo.
— Uważamy, że niektóre duże firmy sprzedają mięso i wyroby po zaniżonych cenach. W ten sposób chcą wymusić na hodowcach coraz niższe ceny skupu — twierdzi Aleksandra Wójcik, prezes PZZHiPD.
Chociaż w piśmie do UOKiK zostaną wymienione konkretne nazwy firm, Aleksandra Wójcik nie chce ujawnić, które zakłady są oskarżone o dumping.
— Dużych zakładów nie stać na zaniżanie cen, szczególnie teraz, gdy większość firm modernizuje się i dostosowuje produkcję do unijnych wymogów weterynaryjnych. Nie wiem, skąd się wzięły te zarzuty — odpowiada Ryszard Pietkiewicz, prezes Drosedu.
Przedstawiciele PZZHiPD są przekonani, że fatalna sytuacja na rynku mięsa białego jest wynikiem zaniedbań ze strony rządu. W związku z tym w połowie stycznia skierowali do rządu list, w którym alarmowali, że sektor mięsa białego jest w głębokiej zapaści. Import drobiu, w tym nielegalny, oraz koszty działalności powodują, że utrzymanie ferm jest nieopłacalne. Do tej pory nie doczekali się odpowiedzi ani od premiera, ani od resortu rolnictwa.
Przedstawiciele branży przekonują, że głównym problemem sektora jest brak kontroli produkcji drobiu w Polsce. W ostatnich latach powstało bardzo dużo nowocześnie wyposażonych hodowli (85 proc. spełnia wymogi UE), których modernizacja pochłonęła ogromne środki. W Polsce funkcjonuje już 12,6 tys. ferm. Produkcja drobiu znacznie przekracza zapotrzebowanie rynku, dlatego firmy stosują praktyki dumpingowe. W rezultacie wielu producentom zagląda w oczy widmo bankructwa.