Boryszew, czyli „czapa” chemiczno-metalurgicznego holdingu znanego inwestora Romana Karkosika, pokazał istotną poprawę wyników. W 2009 r. wyszedł z głębokich strat poniesionych w 2008 r. i zamiast 171 mln zł rocznej straty netto ma teraz 41,7 mln zł zysku. W tych wynikach są uwzględnione m.in. straty z działalności zaniechanej, czyli poniesione przez hutę Szopienice i Hutę Aluminium Konin, które Boryszew zamknął z powodu słabych wyników.
Na poziomie operacyjnym też widać znaczącą poprawę. Zamiast 71 mln zł straty jest obecnie 154 mln zł zysku. Pogorszyły się natomiast przychody – z 3,24 mld zł do 2,29 mld zł.
W wynikach Boryszewa, który zajmuje się produkcją włókien polimerowych, uwzględnione są rezultaty jego giełdowych spółek zależnych, czyli Impexmetalu i Hutmenu.
Metalurgiczny Impexmetal zanotował spadek przychodów z 2,45 mld zł (ta kwota pokazuje, jak duży udział ma ta spółka w wynikach grupy Boryszew) do 1,78 mld zł. Wzrosła jednak rentowność. Zysk operacyjny zwiększył się z 48 mln zł do 80 mln zł, a zysk netto wyniósł 26,7 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było 79 mln zł straty.
Podobne tendencje widać w miedziowym Hutmenie, w którym udziały ma Impexmetal. Sprzedaż spadła z 789 mln zł do 564 mln zł, ale grupa i tak wyszła ze straty na poziomie operacyjnym - zamiast 33 mln zł straty jest 12 mln zł zysku. Na poziomie netto wciąż jest minus – strata wynosi 3 mln zł, ale jest mniejsza od zeszłorocznej w wysokości 102 mln zł. W tej kwocie uwzględnione są jednak straty likwidowanej huty Szopienice.