"Hossa do początku 2014, później..."

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2013-06-09 10:07

Tak prognozuje Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao.

Zdaniem Wojciecha Białka, sytuacja na warszawskiej giełdzie jest podobna do tej z wiosny 2003 r., kiedy po zaczęła się długa fala zwyżek cen akcji.

Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao (Fot: Marek Wiśniewski,
Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao (Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu")
None
None

- Jesteśmy "na kursie i ścieżce" do wyjścia górą z formacji, która według moich wcześniejszych założeń miała być formacją trójkąta, ale nie do końca tak się ułożyła. Jeśli wybicie nastąpi, czeka nas kolejna cykliczna hossa, której celem jest 69,4 tys. pkt na WIG - prognozuje główny analityk CDM Pekao.

Jego zdaniem szczyt hossy przypadnie na pierwszy kwartał przyszłego roku, ale później nastąpi krach - tak przynajmniej podpowiada analiza wykresów historycznych.

- Do lipca tego roku WIG powinien przebić barierę 50 tys. pkt, by mój scenariusz zaczął się realizować - dodaje Wojciech Białek.

W piątek na zamknięciu sesji na GPW WIG miał wartość 48209 pkt.

- W tym scenariuszu we wrześniu powinniśmy mieć do czynienia z cofnięciem o rozmiarach tego z okresu styczeń-kwiecień 2013 (WIG spadł o ok. 10 proc.) - mówi Wojciech Białek, który zaznacza, że największym zagrożeniem dla trwałości hossy jest zakończenie luzowania polityki pieniężnej przez Fed.

- Mogłoby to mieć skutki podobne do tych, jakie pociągnęło za sobą zacieśnienie polityki pieniężnej przez Bank Japonii w 2007 r. - mówi Wojciech Białek.

Przez około półtora roku Nikkei 225, indeks giełdy w Tokio, spadł z 18 do 7,5 tys. pkt.