W centrum uwagi inwestorów z rynku zbóż jest ostatnio chicagowska giełda CBOT. Tam silnym wzrostom notowań pszenicy towarzyszy duży popyt na kontrakty ze strony funduszy inwestycyjnych oraz spekulantów giełdowych, którzy przewidują dobre perspektywy dla handlu tym zbożem. Tylko w ciągu tygodnia wartość wrześniowych kontraktów na pszenicę wzrosła o ponad 5 proc.
W kraju ruch na giełdach towarowych niemal kompletnie zamarł. Okres żniw rokrocznie nie sprzyja wzmożonemu handlowi zbożem. W tym czasie pszenicę i żyto rolnicy najchętniej dostarczają do punktów skupu interwencyjnego. To zrozumiałe, bo tylko taka sprzedaż gwarantuje uzyskanie najwyższej ceny. Jest to odpowiednio 550 i 400 zł za tonę ziarna. Jednak zdarza się, że dostawy są również kierowane do okolicznych mniejszych młynów lub wytwórni pasz. W tym przypadku uzyskane ceny są niższe od obowiązujących w skupie interwencyjnym nawet o 100 zł za tonę.
Ożywienie na polskich giełdach zbożowych powinno powrócić po zakończeniu zbiorów i skupu, czyli najwcześniej za jakieś dwa miesiące.