Hossa ma w gospodarce solidną podstawę

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2017-01-19 22:00

Inwestycje przyspieszą, konsumpcja będzie silna, a złoty słaby, więc inwestorzy chętnie będą kupować niedrogie akcje, uważają eksperci Vestor DM

Skoro w 2016 r. indeksy giełdowe rosły, choć zyski spółek spadały, a czynników ryzyka, które się zmaterializowały, nie brakowało, to w 2017 r. podstawy do kontynuacji hossy będą jeszcze solidniejsze, skoro pieniądze unijne zaczną płynąć szerokim strumieniem, kursy walutowe będą korzystne dla eksporterów, a konsumpcja wciąż silna. Tomasz Bardziłowski, strateg Vestor Domu Maklerskiego, optymistycznie ocenia perspektywy zarobku na akcjach w nowym roku.

Trafna prognoza
Trafna prognoza
Tomasz Bardziłowski, wiceprezes Vestor DM, trafnie przewidział wzrost WIG20 w 2016 r.

— Prognozujemy, że ceny akcji będą rosnąć w tempie wzrostu zysków. WIG20 na koniec roku wyniesie, naszym zdaniem, 2150 pkt., co z dywidendami oznacza prawie 14-procentową stopę zwrotu. Według obecnego konsensu cen docelowych analityków dla spółek z WIG20 implikowany poziom indeksu to 1913 pkt., co oznacza spadek o 6 proc. Dlatego uważamy, że ceny docelowe będą podnoszone, szczególnie w przypadku banków oraz KGHM — mówi Tomasz Bardziłowski.

Szansa na przełom

Specjalista Vestora podkreśla, że choć indeksy rosły w 2016 r., to akcje nadal nie są drogie, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę korzystny moment cyklu gospodarczego.

— Akcje z WIG20 są wyceniane obecnie ze wskaźnikiem C/Z na poziomie 12,3, tylko 2 proc. powyżej 5-letniej średniej. Akcje z mWIG40 są wyceniane 13 proc. poniżej średniej, a z sWIG80 — 4 proc. poniżej — dodaje Tomasz Bardziłowski. Analityk prognozuje, że PKB wzrośnie o 3,1 proc. w 2017 r., a po okresie marazmu ruszą inwestycje, finansowane z nowej unijnej perspektywy budżetowej. Że tak się stanie, pokazują, jego zdaniem, dane o tempie składania wniosków o dofinansowanie.

— Dlatego oczekujemy, że w 2017 r. suma wypłat wyniesie 31,5 mld zł, wobec 13,9 mld zł w 2016 r. — mówi Tomasz Bardziłowski. Ekspert Vestora szans na przełom na rynku upatruje w Programie Budowy Kapitału, przedstawionym przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

— Wpływ na rynek byłby odczuwalny szczególnie od 2018 r. — mówi Tomasz Bardziłowski, który zastrzega jednak, że poważnym ryzykiem jest ewentualna niska stopa partycypacji w systemie. W programie założono, że z osób, które automatycznie zapisane zostaną do pracowniczych programów kapitałowych (to trzeci filar oszczędności emerytalnych, na których składać się będą pracownicy, pracodawca i ZUS), wypisze się tylko jedna czwarta uczestników.

Impulsy z zagranicy

Hossy przy ul. Książęcej jednak nie będzie, jeśli dobre nastroje nie utrzymają się na rynkach zagranicznych. Tomasz Bardziłowski przekonuje, że w sytuacji, kiedy stymulacja monetarna (karmienie gospodarki niskimi stopami procentowymi) nie przynosi rezultatów takich, jak oczekiwano, przyszedł czas na impulsy fiskalne.

W Stanach Zjednoczonych mają to być zapowiadane przez Donalda Trumpa duże nakłady na infrastrukturę, w Europie zwiększono fundusze w tzw. planie Junckera. Towarzyszyć temu będzie odbicie inflacji jako konsekwencja m.in. wzrostu cen surowców, co w sumie doprowadzi, zdaniem stratega Vestora, do przyspieszenia „wielkiej rotacji” — przepływu kapitału z rynku taniejących obligacji na rynek akcji.

— Skumulowane napływy na rynku akcji od 2008 r. sa bliskie zera, na rynku obligacji napłynęło natomiast 1,5 bln USD. Udział akcji w inwestycjach amerykańskich funduszy emerytalnych nadal wynosi 25 proc., wobec historycznej średniej na poziomie 35 proc. i około 45 proc. w szczytach z lat 1987, 1997 i 2007 — mówi Tomasz Bardziłowski.

Wśród najważniejszych czynników ryzyka ekspert wymienia natomiast polityczne „czarne łabędzie” w Europie (czekają nas wybory m.in. w Niemczech i Francji), „trumponomikę” i możliwy wzrost protekcjonizmu na gospodarcze relacje na linii Stany Zjednoczone — Chiny, wyjście EBC ze stymulacji monetarnej oraz wpływ mocnego dolara na rynki wschodzące.

 

Na kogo postawić

Analitycy Vestor Domu Maklerskiego wśród małych i średnich spółek preferują m.in. Altus TFI i Archicom. Listę faworytów uzupełniają LC Corp, Marvipol, Mex, Mercator Medical, Robyg, Selvita, Vantage Development i Vigo System. Wśród blue chipów Vestor DM zaleca przeważenie sektorów korzystających na wzroście oczekiwań inflacyjnych, czyli banków (zwłaszcza „niefrankowych” — preferowane jest Pekao) oraz spółek surowcowych (preferowany KGHM). Analitycy zalecają niedoważanie sektorów defensywnych, w tym PGNiG i spółek energetycznych, głównie ze względu na wysoke nakłady inwestycyjne i brak perspektyw na poprawę dywidend. Pomimo wzrostu cen ropy nastawienie do spółek rafineryjnych jest neutralne. Analitycy Vestor DM są natomiast nadal pozytywnie nastawieni do deweloperów mieszkaniowych, preferując ich od deweloperów komercyjnych. Pomimo silnej konsumpcji spółki detaliczne narażone są, ich zdaniem, na konkurencję kanału internetowego i presję płacową.

Możesz zainteresować się również: