Hossa na wyczerpaniu, postaw na dolara

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2014-08-29 00:00

GOŚĆ PULSU. Do końca roku akcje notowane na warszawskiej giełdzie mają niewielki potencjał zwyżek, ocenia Bartłomiej Chyłek z ING TFI.

Ostatnie miesiące doprowadziły do urealnienia wycen spółek, jednak w tym momencie nie widzimy mocnych argumentów za zwyżkami na GPW. Mam wrażenie, że hossa na globalnych rynkach może się skończyć w ciągu najbliższych 12 miesięcy — ocenia dyrektor zespołu analiz ING TFI. Jego zdaniem indeks WIG zakończy rok na poziomie około 5 proc. wyższym niż obecnie. Wszystko dlatego, że drugi kwartał 2014 r. może nie okazać się ostatnim, w którym dynamika PKB spowalnia. W strefie euro może dojść do rozpoczęcia programów skupu obligacji. To skłoniłoby NBP do ponownych obniżek stóp procentowych, stymulując hossę na rynkach obligacji.

None
None

— Nawet w obecnej sytuacji niskich rentowności obligacji skarbowychistnieje większa szansa na zyski niż straty. Krajowe papiery korporacyjne również mają szansę być dobrą inwestycją, jednak po wielu latach znaczących napływów do tej klasy aktywów pojawiło się w niej ryzyko bańki — powiedział Bartłomiej Chyłek.

Ostrożnym oraz dysponującym małym doświadczeniem inwestorom specjalista zaleca podział portfela na cztery równe części: uniwersalne fundusze akcji polskich, akcje z rynków dojrzałych, obligacje korporacyjne oraz fundusze rynku pieniężnego. Bardziej odważni powinni ulokować po jednej trzeciej kapitału w fundusze akcyjne, obligacji korporacyjnych i funduszu rynku pieniężnego. Spośród branż giełdowych w perspektywie końca roku najlepiejzachowywać się powinien defensywny sektor telekomunikacyjny. Specjalista widzi jednocześnie szansę na odreagowanie głębokiej przeceny w branżach surowcowej i paliwowej. Zaleca jednak unikanie spółek uzależnionych od kondycji konsumenta.

— Notowania większości tych spółek mocno wzrosły, dlatego teraz powinny zachowywać się gorzej niż WIG — ocenił Bartłomiej Chyłek.

W przypadku niekorzystnego obrotu sytuacji politycznej lub gospodarczej na świecie ochronę inwestorom powinno dawać złoto. Pewien potencjał zwyżek mają też ropa naftowa i miedź. Ceny pierwszego z surowców wspierać będzie napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, drugi skorzysta na uruchomieniu programu stymulacyjnego w chińskiej gospodarce. Silny powinien pozostać dolar, a dalej lekko osłabiać może się złoty.

— W niekorzystnym scenariuszu notowania dolara mogą zbliżyć się do ubiegłorocznych maksimów (3,38 zł) — przekonuje Bartłomiej Chyłek.

3,38 zł Tyle, w niekorzystnym scenariuszu, trzeba będzie zapłacić za dolara — uważa Bartłomiej Chyłek.