Hossa przyjdzie... albo może i nie

Kamil Kosiński
opublikowano: 24-03-2004, 00:00

Wydatki na IT w dużych i średnich firmach wzrosną czy spadną? Na to pytanie nie ma obecnie jednoznacznej odpowiedzi.

Firma badawcza PMR przeprowadziła badanie dotyczące poziomu informatyzacji oraz wykorzystania systemów telekomunikacyjnych w polskich firmach zatrudniających 250 i więcej osób. Badanie zostało przeprowadzone na losowej próbie 455 przedsiębiorstw. Respondentami byli głównie kierownicy działów IT oraz informatycy.

Internet u każdego

Z analizy odpowiedzi wynika, że praktycznie wszystkie badane przedsiębiorstwa posiadają dostęp do internetu. Z bezprzewodowych sieci lokalnych korzysta co piąta firma, ale pakietowa transmisja głosu jako alternatywa dla tradycyjnych połączeń telefonicznych znajduje zastosowanie w co dziesiątej spółce.

Czy będzie lepiej?

Jeśli chodzi o sprzęt, to w badanych firmach na 100 zatrudnionych przeciętnie przypada 21 stanowisk komputerowych, czyli mniej więcej pięciu pracowników na jedno stanowisko komputerowe. Zdaniem analityków PMR, niski stopień komputeryzacji firm w pewnym stopniu tłumaczy to, że w badanej przez PMR zbiorowości prawie 70 proc. stanowią firmy produkcyjne i budowlane, zazwyczaj słabo skomputeryzowane ze względu na dużą liczbę pracowników fizycznych. Jednak i sektor handlu i usług z komputerów nie korzysta zbyt intensywnie. Poziom komputeryzacji oscyluje tam w granicach 25-30 komputerów na 100 zatrudnionych.

Według PMR, słaba komputeryzacja firm spowoduje w przyszłości, że będą one musiały nadgonić dystans między zachodnimi konkurentami w dziedzinie IT, aby móc skutecznie działać na rynku. Właściwie jednak nie wiadomo, na jakiej podstawie PMR wyciąga takie wnioski.

— Nie mamy danych na temat poziomu komputeryzacji w Unii Europejskiej — przyznaje Wojciech Szajnert, starszy analityk PMR.

Mimo to twierdzi, że obecne „zacofanie” w dziedzinie informatyki firm zatrudniających powyżej 250 pracowników powinno przez najbliższe lata „napędzać” polski rynek informatyczny. Przedsiębiorstwa takie miałyby bowiem w dużych ilościach kupować sprzęt komputerowy, a także podstawowe oprogramowanie i usługi informatyczne, aby dorównać w dziedzinie IT swoim zachodnim konkurentom. Tyle tylko, że z samego raportu wynika, że ponad połowa badanych spółek nie zamierza w 2004 roku przeznaczyć na IT więcej pieniędzy niż w roku 2003.

— Można to różnie interpretować. Największą grupę przedsiębiorstw stanowią jednak te, które chcą zwiększyć wydatki. Może jeszcze nie w 2004 r., ale za 2-3 lata rynek IT wróci do stanu świetności — upiera się Wojciech Szajnert.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Hossa przyjdzie... albo może i nie