Hossa wygląda przez okna i drzwi

  • Emil Górecki
12-03-2014, 00:00

Polska jest potęgą w meblach, będzie też w stolarce — zagrzewa branżę wiceprezes Pozbudu. Ma za sobą analizy rynku.

W 2013 r. Polska wyprodukowała 11,7 mln sztuk okien i 7,6 mln par drzwi. To o 2 proc. mniej niż przed rokiem. Ale wedle prognoz to już koniec trwających od kilku lat spadków. Według danych Centrum Analiz Branżowych (CAB), produkcja okien w 2014 r. skoczy o 6-8 proc., do nawet 12,6 mln sztuk, a drzwi — o 3-5 proc., do 8 mln sztuk. Prognozy na dalsze lata również nie dają powodu do zmartwień.

Fot. iStock
Zobacz więcej

Fot. iStock

— Sporządziliśmy dwa skrajne scenariusze, dotyczące sprzedaży. Pierwszy zakłada do 2020 r. wysoki wzrost eksportu, o 9-10 proc. co roku. Jest bardzo optymistyczny, ale oparty na danych sprzedażowych z poprzedniego cyklu wzrostu, a także na analizach makroekonomicznych, które zakładają poprawę koniunktury. Wersja pesymistyczna zakłada 2-3 lata wysokiego wzrostu sprzedaży, a potem do 2020 r. schłodzenie tej dynamiki do 3-6 proc. — mówi Maksymilian Miros, analityk Centrum Badań i Analiz.

Pesymistyczny scenariusz zrealizuje się wtedy, gdy zaczną działać łącznie cztery czynniki: wzrośnie nasycenie rynku, zadziała negatywna kampania rodzimych producentów okien w krajach, do których eksportujemy (trwa ona m.in. w Niemczech, Francji, Włoszech i Czechach), na rynkach eksportowych wzrośnie aktywność producentów z tańszych krajów, jak Rumunia i Bułgaria, a w Polsce — znacząco podniesie się poziom płac.

Póki tanio pracujemy

Polskie firmy należą do grona największych eksporterów okien i drzwi w Europie. Choć w produkcji utrzymujemy się na 5. miejscu po Niemczech, Włoszech, Francji i Wielkiej Brytanii, to w sprzedaży za granicę ustępujemy tylko Niemcom. Wartość polskiego eksportu okien i drzwi w 2013 r. wyniosła 1,2 mld EUR i była o 350 mln EUR niższa od eksportu Niemców. Trzeci europejski eksporter to Włochy, które sprzedały za granicę towar wart jedynie 495 mln EUR. Spodziewając się koniunktury, giełdowy Pozbud zwiększa moce produkcyjne. Nowa hala pod Poznaniem, w której będą produkowane okna drewniane, ma kosztować blisko 40 mln zł. Aż 13 mln zł na linię technologiczną da Unia. Dzięki inwestycji, możliwości produkcyjne wzrosną trzykrotnie.

— Dopóki koszty pracy pozostaną w Polsce na niezmienionym poziomie, tak wysokie zwyżki produkcji i eksportu w branży są możliwe. Nasz kraj już stał się potęgą meblową i staje się nią w produkcji okien i drzwi. Zaczyna się ruch w budowlance, dzięki funduszom unijnym nasi producenci mają dobre maszyny — mówi Roman Andrzejak, wiceprezes giełdowego Pozbudu.

Eksport dla bogatych

Emocje studzi jednak Mikołaj Placek, prezes Oknoplastu Kraków. Według niego, szanse na zwyżki mają tylko duże firmy, które stać na wyjście za granicę.

— W Polsce nie widać gwałtownego wzrostu popytu. Deweloperzy co prawda zaczynają budować więcej, ale budownictwo jednorodzinne stoi. Ożywienie na rynkach zagranicznych dopiero się zaczyna, i to w niektórych krajach. Eksport jest opłacalny dla firm, które mają tam własne sieci sprzedaży. Firmy, które współpracują z pośrednikami, może zdobędą udział w rynku, ale nie zarobią — uważa Mikołaj Placek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Hossa wygląda przez okna i drzwi