Hotelarze i restauratorzy liczą długi

opublikowano: 27-09-2021, 15:31

Zadłużenie hoteli i restauracji rośnie, choć nie tak szybko niż w 2020 r. Według Krajowego Rejestru Długów przekracza dziś 300 mln złotych

Hotelarstwo odrabia straty z 2020 r., gdy było najbardziej poszkodowaną branżą przez pandemię. Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) zobowiązania branży na koniec sierpnia wynosiły ponad 303 mln zł, a w poprzednim kwartale – na koniec maja – ponad 294 mln zł. Wzrost, jaki nastąpił przez te trzy miesiące, to tylko niecałe 9 mln zł. W 2020 r. zadłużenie branży wzrosły aż o blisko 100 mln zł (z blisko 189 mln zł do ponad 286 mln zł).

– W ubiegłym roku łączna kwota niezapłaconych zaległości firm hotelarskich wzrosła o ponad 1/3. Od początku 2021 r. dynamika wzrostu zadłużenia wyraźnie wyhamowała. Spadła również liczba dłużników, co może świadczyć o tym, że branża powoli odbudowuje swoją pozycję – tłumaczy Adam Łącki, prezes KRD.

W zahamowaniu tempa zadłużenia pomogły wybory wakacyjne rodaków częściej niż przed pandemią wybierających wypoczynek w kraju. Zdaniem Adama Łąckiego na poprawę sytuacji wpłynęło również wprowadzenie bonu turystycznego. Według ZUS podczas tegorocznych wakacji skorzystało z niego prawie 3 mln Polaków, którzy aktywowali bony na około 2,6 mld zł.

Dłużnicy i wierzyciele

Z podmiotów hotelarskich wpisanych do bazy KRD najwięcej do oddania mają jednoosobowe działalności gospodarcze – odpowiadają za łącznie 79 proc. zadłużenia całej branży.

Największym wierzycielem branży HoReCa (hotele i restauracje) są banki, które czekają na spłatę 112 mln zł. Kwota należności wierzycieli wtórnych wynosi 72 mln zł, a 28,4 mln zł to suma zaległości wobec branży handlowej. Na swoje pieniądze czekają również firmy leasingowe (18,6 mln zł) i telekomunikacyjne (11,2 mln zł).

Geografia zobowiązań

Najwięcej do oddania mają firmy z woj. mazowieckiego, których łączne zadłużenie wynosi prawie 60 mln zł (58,9 mln zł). Na drugim miejscu znalazł się Śląsk z zaległościami na poziomie ponad 40 mln zł. Niechlubne podium zamyka woj. dolnośląskie. Przedsiębiorcy z tego regionu muszą uregulować rachunki w wysokości ponad 31 mln zł. Na drugim biegunie znajdują się przedsiębiorcy z woj. opolskiego (3,7 mln zł), podlaskiego (5,5 mln zł) i lubuskiego (5,6 mln zł), gdzie wierzyciele mają relatywnie niskie kwoty do odzyskania.

Jeśli weźmie się pod uwagę średnie zadłużenie, to najwięcej do oddania ma przeciętny przedsiębiorca z woj. świętokrzyskiego, prawie 40 tys. zł (39,8 tys. zł). Zaraz za nim znajdują się firmy z województw łódzkiego (35,6 tys. zł) oraz podlaskiego (34 tys. zł). Średnia wysokość zobowiązań jednego dłużnika z branży HoReCa w rejestrze KRD w skali całego kraju wynosi prawie 29 tys. zł.

Z perspektywy hotelarzy

O poprawie sytuacji w branży świadczą też wyniki ostatniej ankiety Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego opublikowanej w sierpniu 2021 r. Pomimo utrzymania limitu 75 proc. dostępnych pokoi, hotelarze wskazywali w niej na wyraźną poprawę wskaźników operacyjnych w swoim biznesie. Ponad 3/4 hoteli odnotowało średnią frekwencję powyżej 40 proc., w tym ponad połowa powyżej 60 proc. Blisko 60 proc. hoteli osiągnęło w lipcu 2021 r. średnie ceny wyższe niż w lipcu 2019 r., przy czym prawie 30 proc. odnotowało wzrosty o więcej niż 10 proc. W przypadku 14 proc. obiektów ceny nie zmieniły się, a spadek wykazało 24 proc. hoteli. Nastroje pesymistyczne wskazało tylko nieco ponad 12 proc. hoteli, optymistów jest blisko 28 proc., natomiast najliczniejszą grupę stanowią odpowiedzi „bez zmian” – 60 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane