Czytasz dzięki

Hotele nie wracają z hibernacji

opublikowano: 18-05-2020, 22:00

Mimo znoszenia ograniczeń turystyczny biznes rozkręca się bardzo powoli. Prawo prawem, ale popyt musi być

Zniesienie 4 maja obostrzeń epidemicznych dla branży nie zaowocowało gremialnym uruchomieniem hoteli. Nowy impuls powrotu do aktywności pojawił się w postaci zgody na prowadzenie od 18 maja usług gastronomicznych. Czy to wystarczy? Hotelarze chcieliby więcej, np. konferencji i targów, a najbardziej otwarcia granic.

Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Rozwoju i Głównego Inspektoratu Sanitarnego
podczas wykonywania obowiązków pracownicy hoteli muszą nosić osłonę nosa i ust,
ewentualnie przyłbicę oraz rękawice ochronne.
Zobacz więcej

ZAMASKOWANI:

Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Rozwoju i Głównego Inspektoratu Sanitarnego podczas wykonywania obowiązków pracownicy hoteli muszą nosić osłonę nosa i ust, ewentualnie przyłbicę oraz rękawice ochronne. Fot. WM

Rozporządzenia epidemiczne zamknęły wcześniej niemal całą branżę, która ma ponad 2,7 tys. skategoryzowanych hoteli, nie licząc ośrodków, pensjonatów i prywatnych mieszkań na wynajem krótkoterminowy. Od początku kwietnia do 4 maja hotele mogły funkcjonować jedynie jako izolatoria, noclegi dla medyków ze szpitali zakaźnych czy osób w delegacjach służbowych. Robiły to nieliczne. Według Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego (IGHP) około 95 proc. obiektów było zamkniętych.

— Po umożliwieniu 4 maja działalności w zakresie udzielania noclegów i wydawania posiłków zamawianych do pokoju otwartych było około 10 proc. obiektów — mówi Marcin Mączyński, sekretarz generalny IGHP.

Kto najpierw

— Przede wszystkim otwarły się pojedyncze obiekty budżetowe w dużych miastach, bez restauracji, w których goście i tak przede wszystkim korzystali z noclegów, a nie innych usług. Kiedy zacznie działać gastronomia, ruszą pozostałe hotele,m.in. resortowe, w których prawdopodobnie Polacy spędzą w tym roku wypoczynek zamiast za granicą. Jesień natomiast, związana z podróżami służbowymi i biznesem konferencyjnym, stoi wciąż pod znakiem zapytania — mówi Andrzej Szymczyk, szef działu hotelowego w Walter Herz.

W największych miastach i w centralnych lokalizacjach zaczyna otwierać swoje hotele grupa Accor.

— Już od kilku dni witamy pierwszych gości, m.in. w hotelach Sofitel Grand Sopot, Mercure Warszawa Centrum, Mercure Kraków Stare Miasto. Planujemy stopniowe uruchamianie pozostałych — mówi Joanna Świerkosz, wiceprezes ds. marketingu na Europę Wschodnią w Accor, sieci posiadającej w Polsce 77 obiektów.

Hotele nie ruszyły od razu z powodu zarówno późnego ogłoszenia aktów prawnych (2 maja), jak też chłodnej kalkulacji hotelarzy. Oprócz prawnej możliwości działania dla branży liczy się przede wszystkim popyt, którego jeszcze nie ma. Nie chodzi tylko o restauracje, które zaczynają działać.

— Cierpimy, że nie można organizować konferencji w salach konferencyjnych, a jeszcze bardziej z powodu zamkniętych centrów kongresowych, takich jak ICE w Krakowie czy MCK w Katowicach. Ponadto dopóki nie wpuścimy gości zagranicznych, trudno będzie wypełnić bazę noclegową — mówi Radosław Altheim, dyrektor zarządzający polskiej sieci hoteli miejskich Q Hotels.

Obecnie obłożenie w tej sieci wynosi do 10 proc. Z tendencją wzrostową, jednak nie pozwala to nawet zbilansować kosztów. Dużym wyzwaniem ze względu na liczbę dostępnych miejsc noclegowych i specyfikę odwiedzających turystów jest sytuacja w Krakowie.

— DoubleTree by Hilton w Krakowie mieliśmy cały czas otwarte dla gości biznesowych, bo taki jest profil hotelu, ale obłożenie dotychczas było znikome. Szóstego maja otworzyliśmy hotel w Gdańsku-Oliwie, nastawiony na gości biznesowych oraz turystów jadących nad morze. Obiekt w Oświęcimiu natomiast uruchomimy wraz z otwarciem Energylandii — mówi Grzegorz Grabowski, wiceprezes z grupy czterech hoteli zarządzanych przez Unirest Management pod markami Hampton by Hilton i DoubleTree by Hilton.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Grupa Arche ma już otwartych 11 z 12 hoteli, a w czerwcu oprócz ostatniego otworzy także nowy obiekt w Żninie. Obłożenie wynosi od kilku do kilkunastu procent. Władysław Grochowski, właściciel sieci, podlicza, że każdy miesiąc generuje straty rzędu 2-3 mln zł. Firma bardzo obniżyła koszty funkcjonowania, m.in. przechodząc na niepełnoetatowe zatrudnienie, byle tylko nie tracić gości.

Zamknięte granice

Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju odpowiedzialny za turystykę, powiedział w RMF FM, że choć nie padają jeszcze żadne terminy, rząd przede wszystkim myśli o otwarciu granic z sąsiadami. Wskazywał na Czechy i Słowację, które najlepiej radzą sobie z epidemią. Zdaniem Jana Wróblewskiego, współzałożyciela Zdrojowa Invest & Hotels, od strony biznesowej kluczowe będzie jednak otwarcie granic z Niemcami, którzy także poradzili sobie z epidemią, a co najważniejsze — stanowią jedną trzecią gości hotelowych w Polsce.

— Bez gości z Niemiec katastrofa czeka hotele zwłaszcza w województwach zachodniopomorskim, dolnośląskim i warmińsko-mazurskim. Chociaż turyści z Czech mają potencjał, nie są w stanie zastąpić Niemców ze względu na wielkość rynku. Tym bardziej że nasi południowi sąsiedzi w pełni otworzyli hotele. Mogą przyciągnąć naszym kosztem niemieckich turystów — mówi Jan Wróblewski.

Zdrowy hotel

Priorytetem dla wszystkich jest oczywiście bezpieczeństwo. Andrzej Szymczyk podkreśla, że gdyby jakiś hotel stał się ogniskiem epidemii, byłby raczej nie do uratowania zarówno wizerunkowo, jak biznesowo. Dlatego wszystkie hotele i sieci komunikują obecnie przede wszystkim swoje zasady zapewniające gościom bezpieczeństwo.

Mają w tym pomóc wytyczne sanitarne wskazane w rozporządzeniu Ministerstwa Rozwoju i Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz własne procedury obiektów czy sieci hotelowych, które są często bardziej restrykcyjne niż urzędowe. Nowością są zalecenia powszechnego stosowania urządzeń do dezynfekcji całych pomieszczeń.

— Co ciekawe, konieczność ograniczenia kontaktów osobistych przyspieszyła rozwój nowoczesnych technologii w hotelarstwie. Wcześniej aplikacje rezerwacyjne na smartfony czy sterowanie przez telefon urządzeniami włączonymi do internetu rzeczy miały służyć usprawnieniu pracy i były traktowane często jako modny gadżet. Dziś doceniamy je, gdyż pozwalają minimalizować kontakty między obsługą i gośćmi oraz dotykanie hotelowych urządzeń — mówi Karol Weber, ekspert hotelowy i autor bloga enjoyyourstay.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane