Hotele zarabiają na majówkach

Artur Lisowski
opublikowano: 2000-04-28 00:00

Hotele zarabiają na majówkach

Polacy, planując krajowe wyjazdy, nie korzystają z usług biur podróży

TENDECJA WZROSTOWA: Każdego roku w biurach podróży sprzedaje się coraz więcej weekendowych ofert wyjazdowych — przyznaje Jerzy Łukasiewicz z Warszawskiej Izby Turystyki.

Tylko nieliczne osoby, planując majówkę w kraju, korzystają z usług biur podróży. Przedstawiciele branży twierdzą, że większość wczasowiczów indywidualnie planuje swoje wyjazdy.

Osoby, które bez wcześniejszej rezerwacji, będą chciały spędzić w atrakcyjnym miejscu Polski długi weekend po świętach wielkanocnych, muszą liczyć na tych wczasowiczów, którzy zrezygnują z pierwszej w tym roku majówki. W przeciwnym razie znalezienie wolnego pokoju będzie graniczyło z cudem.

Coraz więcej

Według Gwidona Wójcika, prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej, w tym roku na długi weekend wyjedzie o milion osób więcej niż w roku 1999.

— Coraz częściej Polacy decydują się na 5-6-dniowy wyjazd wypoczynkowy podczas weekendu. Tego typu eskapady stają się modne — mówi Krzysztof Łopaciński, dyrektor warszawskiego Instytutu Turystyki.

Tezę tę potwierdzają sami hotelarze. W najatrakcyjniejszych obiektach w kraju pokoje na majowy weekend zajęte są już od dłuższego czasu.

— Wszystkie miejsca w naszym hotelu zarezerwowane są od ponad dwóch miesięcy — ocenia Alicja Dąbrowska, dyrektor hotelu Gołębiewski w Mikołajkach.

Mimo iż wiele osób w Polsce planuje w tym roku majówkę, biura podróży nie mogą mówić o dużym popycie na tego typu oferty.

— Właściciele bazy noclegowej w Polsce nie chcą współpracować z krajowymi touroperatorami. Ich klientami są głównie zagraniczne biura — wyjaśnia Jerzy Łukasiewicz z Warszawskiej Izby Turystyki.

Jedynie organizatorzy zagranicznej turystyki wyjazdowej zarabiają na weekendowych wyjazdach.

Druga natura

Powodem tak małego popytu na zorganizowane majówki są przede wszystkim nawyki polskich turystów.

— Polacy, planując krajowe wyjazdy, wybierają najczęściej sprawdzone już przez siebie miejsca. Nie szukają nowych ofert, tak jak dzieje się to w przypadku zagranicznych wyjazdów. Dlatego właśnie nie korzystają z usług touroperatorów — tłumaczy Krzysztof Łopaciński.