HTC: czwarty kwartał będzie poważnym wyzwaniem

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-10-07 14:38

Tajwański producent smartfonów, który w ubiegłym tygodniu zasmucił rynek informacją o pierwszej kwartalnej stracie, twierdzi, że kolejne dwa miesiące będą „poważnym wyzwaniem”, donosi Bloomberg.

W ostatnich miesiącach firma zaczęła tracić dystans do największych rywali, południowokoreańskiego Samsunga i amerykańskiego Apple. Jej udział rynkowy w II kwartale spadł o ponad połowę do 3,8 proc. z 5,8 proc. notowanych na początku roku. By poprawić wizerunek i spadającą sprzedaż spółka zatrudniła do promocji znanego hollywoodzkiego aktora Roberta Downeya Juniora. Nieoficjalnie mówi się, że dwuletni kontrakt o zasięgu globalnym kosztować będzie HTC około 12 mln USD.

HTC był przez lata „producentem na zlecenie” dopóki w 2006 r. nie rozpoczął promowania własnej marki. Przez krótki okres czasu, w III kw. 2011 r. znalazł się na szczycie na amerykańskim rynku, kiedy jego udział w dostawach smartfonów sięgnął, według danych firmy badawczej Canalys, 24 proc.

Za zmniejszającymi się udziałami w rynku, poszła silna przecena akcji spółki na giełdzie. W poniedziałek walory HTC na tajwańskim parkiecie spadały o maksymalny dopuszczalny limit, schodząc do poziomu 126 NT$. To największa przecena tych akcji od 4 września. Od początku roku kurs spadł  58 proc. podczas gdy benchmarkowy indeks giełdy w Taipei wzrósł o 8,2 proc. Wartość rynkowa spółki kształtuje się obecnie na poziomie 3,7 mld USD, podczas gdy w szczycie hossy była 10-krotnie wyższa.