Huebner:warunki przyjęcia euro zbyt ostre Marcin Grajewski WARSZAWA (Reuters) - Minister ds. Integracji Europejskiej, Danuta Huebner
powiedziała w poniedziałek, że Bruksela wyznacza przyszłym krajom
członkowskim Unii Europejskiej niemożliwe do spełnienia warunki jeżeli chodzi o
przyjęcie wspólnej waluty - euro. Huebner jest zdania, że Polsce raczej nie uda się utrzymać złotego w, jako to
określiła, "niezwykle wąskim" korytarzu wahań wobec euro. W ubiegłym miesiącu unijny
komisarz ds. polityki monetarnej, Pedro Solbes zasugerował, że taki właśnie korytarz
będzie jednym z niezbędnych warunków przystąpienia do strefy euro. Polskę i innych kandydadatów zaskoczyła wypowiedź Solbesa, który
stwierdził, że gotowość kandydatów do wejścia do strefy euro będzie oceniana po tym,
czy będą oni w stanie utrzymać swoje waluty w korytarzu plus/minus 2,25 procent. Kandydaci stoją na stanowisku, że w ciągu dwóch lat obowiązkowego uczestnictwa w
systemie ERM-2, stanowiącego poczekalnię przed strefą euro, ich waluty powinny się
wahać w szerszym korytarzu plus/minus 15 procent. "Propozycja Solbesa jest raczej nie do zrealizowania" - powiedziała Huebner
dodając, że wobec krajów kandydackich powinny być stosowane luźniejsze kryteria,
które zaczęły obowiązywać w 1993 roku. "Pierwsze lata po naszym wejściu do UE mogą być niestabilne z powodu wielkich
reform strukturalnych w Polsce i napływu kapitału, w tym także kapitału portfelowego"
- powiedziała pani minister na spotkaniu z dziennikarzami. Utrzymanie walut w wyznaczonym korytarzu wahań może być najtrudniejsze dla
największych kandydatów, takich jak Polska, Czechy i Słowacja. Kursy walut tych
krajów są swobodnie kształtowane przez rynek. Węgry, które mają system walutowy przypominający ERM-2, z piętnastoprocentowym
pasmem wahań forinta w każdą stronę, były już w tym roku dwukrotnie celem ataku
spekulacyjnego. Na początku roku bank centralny nie dopuścił do umocnienia się forinta powyżej
górnej granicy pasma wahań, a w ostatnim tygodniu podniósł stopy procentowe, by
powstrzymać wyprzedaż forinta po nieczekiwanej dewaluacji parytetu wobec euro. "(Politycy UE) nie chcą nas zbyt wcześnie w strefie euro, ponieważ mają własne
problemy i boją się nowych" - powiedziała Huebner w rozmowie z Reuterem. Minister dodała, że Polska powinna się starać storpedować propozycję Solbesa w
rozmowach z państwami członkowskimi UE, do których należy ostateczna decyzja w
sprawie warunków poszerzenia strefy euro. Huebner potwierdziła, że najwcześniejszą możliwą datą przyjęcia przez Polskę
wspólnej waluty jest rok 2008. "Kryteria strefy euro spełnimy najwcześniej w 2006 roku, a potem potrzebny będzie
jszcze rok na ich ocenę" - powiedziała. Oprócz utrzymania złotego w wyzanczonym korytarzu wahań przez dwa lata, Polska
musi także spełnić krytaria związane z inflacją, długoterminowymi stopami
procentowymi, deficytem budżetowym i długiem publicznym. ((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Messaging:
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22
653 9700, [email protected]))