Grupa modowa premium zachowała odporność na spowolnienie na rynkach amerykańskich i europejskich, jednocześnie zwiększając sprzedaż w Azji, mimo wolniejszego ożywienia w Chinach niż oczekiwano.
Akcje spółek produkujących towary luksusowe znalazły się pod presją ze względu na obawy o tempo ożywienia w Chinach po pandemii.
Ale Hugo Boss odnotował wzrost sprzedaży skorygowanej o różnice kursowe w Chinach o 56 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, podczas gdy biznes w regionie Europy, Bliskiego Wschodu, Afryki oraz obu Amerykach skorzystał na ożywieniu w turystyce.
Akcje Hugo Boss, które zyskały w tym roku 32 proc., nieznacznie spadają w środę, zaliczając deprecjację o 1 proc.
Analitycy Deutsche Bank poinformowali, że rynek spodziewa się już wzrostu prognoz, a wyższy kapitał obrotowy „będzie postrzegany sceptycznie”, biorąc pod uwagę, że detalista walczy z wysokimi zapasami.
Jak przekazał Hugo Boss, prognozuje się, że kapitał obrotowy netto wzrośnie do 18-19 proc., w porównaniu z wcześniejszymi przewidywaniami na poziomie 17 proc., z powodu zapasów, które wzrosły o 53 proc. w ujęciu skorygowanym o różnice kursowe w pierwszej połowie roku.

