Humaniści wracają do łask

Edukacja Po latach promowania studiów technicznych przyszedł czas na wsparcie kierunków humanistycznych

— To, że sama technologia nie wystarczy, zawarte jest w DNA Apple’a. Dopiero technologia połączona z naukami humanistycznymi i sztuką przynosi rezultaty, które radują nasze serca. Nigdzie nie jest to bardziej prawdziwe niż w przypadku tych postpecetowych urządzeń — mówił Steve Jobs w marcu 2011 r. w trakcie konferencji prezentującej iPada drugiej generacji.

NIEDOWARTOŚCIOWANI: Edukacja bardziej się skupia na naszych słabościach, co bardzo osłabia poczucie wartości. A ma to istotny wpływ na podejmowanie decyzji w przyszłości — mówi Piotr Voelkel, założyciel Grupy Vox [FOT. GK]
Zobacz więcej

NIEDOWARTOŚCIOWANI: Edukacja bardziej się skupia na naszych słabościach, co bardzo osłabia poczucie wartości. A ma to istotny wpływ na podejmowanie decyzji w przyszłości — mówi Piotr Voelkel, założyciel Grupy Vox [FOT. GK]

Ten cytat często można spotkać przy okazji dyskusji o potrzebie humanistycznego wykształcenia na rynku pracy. A skoro mówi to facet, któremu Apple praktycznie zawdzięcza wizerunek firmy kreatywnej i innowacyjnej, to chyba musi mieć rację?

Humanista z Wall Street

O zaletach humanistycznego wykształcenia mówił także David M. Rubenstein, współtwórca firmy Carlyle Group, absolwent nauk politycznych, w trakcie forum ekonomicznego w Davos na początku 2014 r. Miliarder stwierdził, że amerykańscy studenci stracili umiejętność krytycznego myślenia, która może im pomóc w osiągnięciu sukcesu — podawał „New York Times”.

Biznesmen skrytykował zarazem nacisk, jaki odpowiedzialni za politykę edukacyjną kładą na przedmioty techniczne i ścisłe. Podkreślał też, że kierunki humanistyczne uczą rozwiązywania problemów, a kompetencji ściśle związanych z zawodem można się nauczyć później. Zwrócił też uwagę, że wielu menedżerów na Wall Street ma wykształcenie humanistyczne. Dyskusja toczy się także w Polsce. Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej podczas akcji „Humaniści kontratakują” zorganizowała debatę o szansach osób z takim wykształceniem na rynku pracy. Wśród zaproszonych ekspertów był m.in. Piotr Voelkel, założyciel Grupy Vox, inżynier z wykształcenia. Podał przykład studentki politologii, która pomagała w trudnym procesie przestawienia jego firmy z produkcji mebli z gotowych wzorów na własną stylistykę. Przez kilka lat była menedżerem ds. badań i rozwoju.

Anna Wróblewska, bo o nią chodzi, obecnie pracuje w Concordia Desing, centrum designu i kreatywności dla biznesu, które jest częścią Grupy Vox. Dr Kazimierz Sedlak, dyrektor firmy zajmującej się badaniami rynku pracy Sedlak & Sedlak, podkreślał z kolei mobilność humanistów na rynku pracy.

— Osoby po studiach technicznych są często dobrymi specjalistami, ale w wąskiej dziedzinie. Z kolei humaniści są zdecydowanie bardziej elastyczni, mają szerszy zakres zawodów do wyboru — tłumaczył.

Echa powrotu humanistyki do łask odbiły się także na polityce Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W czerwcu 2014 r. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki, przedstawiła Program Rozwoju Kompetencji, który zastąpił tzw. kierunki zamawiane. Na pilotaż projektu resort przeznaczy 50 mln zł. Program ma wesprzeć konkretne najbardziej poszukiwane kompetencje na rynku pracy. Jakie? W 2012 r. Szkoła Główna Handlowa w Warszawie wraz z firmą Ernst & Young (obecnie EY) przebadały, jakich kompetencji oczekują pracodawcy od absolwentów. Na ankietę odpowiedziały 53 firmy (głównie członkowie Amerykańskiej Izby Handlowej). Wśród pięciu najważniejszych kompetencji pracodawcy wymienili: efektywną komunikację, znajomość języków obcych, otwartość na uczenie się i stały rozwój, zaangażowanie i umiejętności pracy w zespole.

Nie tak źle z pracą

Jak mówi Waldemar Sławiński, kierownik ds. rekrutacji w firmie ABB, dotychczasowy rozwój rynku pracy i długofalowe prognozy potwierdzają, że na rynku nadal będzie największe zapotrzebowanie na inżynierów. Dlatego nadal trzeba wspierać kształcenie techniczne.

— Kompetencje miękkie, wokół których toczy się debata, rzeczywiście są kluczowe niemal na wszystkich stanowiskach. Prawie każdemu pracodawcy zależy, by pracownik wychodził poza schematy myślowe, umiejętnie poruszał się w gąszczu relacji interpersonalnych, a na stanowisku menadżerskim potrafił zarządzać ludźmi. Spora część tych kompetencji zależy od cech indywidualnych, pozostałych zaś można się wyuczyć w toku edukacji. Jednak bez względu na kierunek kształcenia absolwenci najczęściej mają niewielkie kompetencje miękkie — tłumaczy Waldemar Sławiński.

Zdaniem Tomasza Szlendaka, socjologa z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, te debaty są oparte na pewnym nieporozumieniu co do natury nauk społecznych, takich jak psychologia czy socjologia, gdzie równie dużą wagę przywiązuje się do matematyki i statystyki.

— To, że absolwenci takich kierunków skazani są na bezrobocie, jest przesadzone. We Wrocławiu zbadano bezrobocie wśród studentów socjologii i wychodzi na to, że praktycznie go nie ma. Jednak uważam za sensowne wprowadzenie pewnych przedmiotów na studiach ścisłych, które wspierałyby rozwój istotnych kompetencji miękkich. Kilka lat temu jeden z prezesów dużego banku mówił mi, że przygotowując w firmie dział odpowiadający za kreację nowych usług zatrudniał filozofów i historyków, bo wielu finansistów nie potrafiło wyjść poza granice swojego wąskiego wykształcenia — mówi Tomasz Szlendak.

Także Paulina Baranowska, szefowa polskiego oddziału firmy executive search Horton International, uważa, że nie można generalizować.

— Jeśli stanowisko wymaga wiedzy technicznej, kandydat musi mieć odpowiednie, kierunkowe wykształcenie. Jeśli nie, to sprawdzają się naprawdę różni kandydaci. Bardzo przydaje się wykształcenie, które duży nacisk kładzie na języki, wówczas — zwłaszcza na początku kariery — można się skupić na rozwijaniu ściśle zawodowych kwalifikacjach zamiast dodatkowo szlifować język — sumuje Paulina Baranowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Humaniści wracają do łask