Huta Baildon pozbywa się majątku

Maria Trepińska
24-02-2000, 00:00

Huta Baildon pozbywa się majątku

SZUKANIE PIENIĘDZY: Huta Baildon, kierowana przez prezesa Jacka Jagodzińskiego, potrzebuje na bieżącą produkcję ponad 20 mln zł. Z braku środków przedsiębiorstwo traci rynek i maleje jego wartość. fot. ARC

Skomercjalizowana na początku lutego Huta Baildon przygotowuje się do prywatyzacji. Najgorsze jednak, że wartość spółki stale spada, bo rosną odsetki od nie spłaconych kredytów. Firma ratuje się więc wyprzedażą majątku.

Katowicka Huta Baildon, zaliczająca się do średniej wielkości zakładów tej branży, jest obciążona nie spłaconymi kredytami. Zarząd spółki odmawia jednak ujawnienia wielkości zadłużenia. Największy kredyt — udzielony przez konsorcjum banków (na czele z Bankiem Śląskim) , a poręczony przez Skarb Państwa — przekracza 200 mln zł. Wybudowana z tych środków nowoczesna walcownia została oddana do użytku dwa lata temu. Jednak do tej pory nie osiągnęła pełnych mocy produkcyjnych i nie została w pełni wyposażona, bo zabrakło na to pieniędzy.

— Ta najnowocześniejsza walcownia stali wysokostopowych w Europie jest wykorzystana w niewielkim stopniu. Docelowa moc produkcyjna wynosi 57 tys. ton rocznie. Tymczasem w ubiegłym roku wyprodukowaliśmy około 10 tys. ton — mówi Grzegorz Postulka, dyrektor biura zarządu Huty Baildon.

Wiele wskazuje na to, że kierownictwo firmy nie ma planu awaryjnego.

— To, że Baildon sprzedaje tak mało, to efekt trudnej sytuacji finansowej. Firma praktycznie utraciła płynność finansową. W efekcie koszt produktu finalnego jest wyższy od cen na krajowym i światowych rynkach. Zarząd nie daje sobie rady ze sprzedażą — mówi prezes jednej z hut, zastrzegający anonimowość.

Według dyrektora Postulki, atutem spółki są jej nieruchomości. Huta Baildon jest zlokalizowana prawie w samym centrum stolicy Śląska. Posiada około 75 ha gruntów. Zarząd zamierza się ich sukcesywnie pozbywać. Już w 1999 r. połowę przychodów huty pochodziło z wyprzedaży gruntów. Właściciela ma zmienić 14-ha teren, położony blisko trasy Katowice- -Kraków i hala sportowa w centrum Katowic. Pod koniec ubiegłego roku zarząd firmy sprzedał ponad 70-proc. pakiet udziałów w spółce Elektrody Baildon szwedzkiej firmie Esab. Wcześniej huta pozbyła się udziałów w spółce Sandvik Baildonit, również na rzecz partnera zagranicznego. Huta Baildon ma udziały jeszcze w siedmiu spółkach.

— Inwestor może pojawić się dopiero po dokapitalizowaniu. W drugiej połowie roku zostanie wybrany doradca prywatyzacyjny, a nowy właściciel wejdzie do huty pod koniec roku — podsumowuje Grzegorz Postulka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Huta Baildon pozbywa się majątku