Huta Łaziska szuka inwestora
BEZ POŚREDNIKÓW: Huta Łaziska, kierowana przez Władysława Presaka, chce wyeliminować pośredników eksportowych i dostarczać żelazostopy bezpośrednio do zachodnich koncernów stalowych. fot. ARC
Huta Łaziska, jedyny krajowy producent żelazostopów niezbędnych do wytwarzania stali, szuka inwestora finansowego. Zarząd spółki Gemi, większościowego akcjonariusza huty, prowadzi rozmowy z zagranicznymi funduszami. Ich nazwy nie chce ujawnić.
Radosław Miśkiewicz, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Huty Łaziska oraz właściciel firmy Gemi, deklaruje, że huta szuka inwestora finansowego. Jednocześnie dementuje informacje, że zamierza doprowadzić zakład do upadłości. Przejmując jej większościowy pakiet od Górnośląskiego Zakładu Energetycznego, Gemi miało uregulować zobowiązania huty wobec dystrybutora energii. Nie wiadomo, czy tak się stało, a Radosław Miśkiewicz nie chce się w tej kwestii wypowiadać.
Nowy piec
— Huta Łaziska jest znanym na świecie producentem żelazostopów. Przeprowadzenie restrukturyzacji poprzez upadłość byłoby źle postrzegane przez naszych kontrahentów. Wybraliśmy inną drogę. Chcemy pozyskać inwestora finansowego ze znajomością naszej branży, który pomoże nam zrealizować inwestycje — mówi Radosław Miśkiewicz.
Nie chce jednak ujawnić, z kim prowadzi rozmowy. Według planów zarządu, Huta Łaziska w połowie 2001 r. zamierza wybudować nowy piec. Koszt tej inwestycji jest szacowany na 20 mln USD (ponad 80 mln zł).
Liczą na plus
Biznesplan zakłada, że huta ma być rentowna w 2001 r. 1998 rok zakończyła stratą 58 mln zł.
— Ubiegły rok też zakończyliśmy pod kreską. Nie mogę jednak podać wielkości straty. Nasze obroty wyniosły 180 mln zł. Liczymy, że w 2001 roku huta ma szansę osiągnąć zysk sięgający 12 mln zł — twierdzi Radosław Miśkiewicz.
W 1999 r. roku Huta Łaziska wyprodukowała 78 tys. ton żelazostopów. Plany na ten rok zakładają produkcję 90 tys. ton. Firma zatrudnia 1,4 tys. osób. Eksportuje głównie na rynek niemiecki.