Hutnicy chcą mieć własny prąd

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2025-01-23 20:00

Przedsiębiorcy mają gotowe propozycje do programu rozwoju sektora stalowego. Jedną z nich jest limit cen energii i budowa własnych źródeł zasilania. Obawiają się jednak, że z powodu zmian personalnych w resorcie przemysłu program nieprędko zostanie uzgodniony.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie zmiany zaszły na rynku produkcji stali od 2007 r.
  • jakich działań od rządu i UE oczekuje branża hutnicza
  • jakie zmiany kadrowe zaszły w resorcie przemysłu
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Od 2007 r. produkcja stali w Unii Europejskiej (UE) spadła o 34, a w Polsce o 33 proc. W UE spadło także zużycie, i to aż o 33 proc., w Polsce natomiast wzrosło o 3 proc. W wyniku spadku krajowej produkcji konsumpcja jest w coraz większym stopniu zaspokajana dostawami zza granicy. Eksperci i przedsiębiorcy apelują o wsparcie przez rząd i Komisję Europejską działań, które pomogą odzyskać stracony rynek. Rząd powołał więc zespół do spraw wypracowania rozwiązań dla hutnictwa, którego celem jest przygotowanie planu wsparcia konkurencyjności sektora. W jego pracach uczestniczą resorty przemysłu, aktywów państwowych, klimatu i środowiska, rozwoju i technologii oraz Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) i Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa (HIPH). I ma już gotowe postulaty.

Do dekarbonizacji potrzebny jest tani i własny prąd

— Dotyczą one działań, które może wdrożyć rząd w Polsce, jak też inicjatyw, których wdrożenie wymaga uzgodnień w Unii Europejskiej — mówi Mirosław Motyka, prezes HIPH.

Cieszy się, że w pracach zespołu uczestniczą przedstawiciele PSE, bo wiele oczekiwań branży dotyczy obniżki kosztów energii i zwiększenia jej dostępności. Za konieczne uważa też wprowadzenie dla odbiorców przemysłowych ceny pomostowej za prąd na poziomie niższym niż 60 EUR/MWh, obniżenie kosztów opłaty jakościowej oraz możliwość skorzystania przez huty z indywidualnych taryf sieciowych.

Specjaliści apelują także o wsparcie finansowe projektów dekarbonizacyjnych i energetycznych, choć kwot nie podają.

— Jednym z postulatów jest zabezpieczenie finansowania inwestycji dotyczących np. budowy źródeł energii na potrzeby branży. Elektrownia jądrowa powstanie dopiero w 2040 r., a to dla nas zbyt odległy termin. Wiarygodność i bezpieczeństwo funkcjonowania reaktorów SMR natomiast zostało podważone przez ekspertów, dlatego producenci stali muszą pomyśleć o innych źródłach zasilania — mówi Mirosław Motyka.

Jego zdaniem producenci sami mogą zaangażować się w budowę farm wiatrowych na lądzie lub instalacji fotowoltaicznych, jednak niezbędne jest wpisanie w program dla stali wsparcie takich projektów. Dla hut kluczowe jest także zapewnienie realizacji inwestycji w przesył energii z nowych źródeł i jej dostaw w ramach tzw. linii bezpośredniej.

Producenci podkreślają, że wsparcie dla polskich hut nie jest ewenementem, bo podobne rozwiązania są omawiane czy nawet wdrażane w innych krajach.

— Rozmawialiśmy o propozycjach podczas branżowego spotkania. Rozwiązania dotyczące limitowania cen wywalczył już przemysł niemiecki. Na rynku włoskim natomiast zaproponowano powiązanie poziomu ceny energii ze zobowiązaniem producentów stali — przy wsparciu państwa i UE — do wykonania inwestycji w odnawialne źródła energii. W Polsce możemy iść w podobnym kierunku i także uzależnić limitowanie cen prądu z inwestycjami w dekarbonizację — mówi Przemysław Sztuczkowski, szef Cognoru.

Planujący inwestycje w OZE ArcelorMittal Poland apeluje przede wszystkim o zmiany prawne.

— Spółka planuje budowę dwóch farm fotowoltaicznych w oddziałach w województwie śląskim. Niestety, przy obecnych uwarunkowaniach prawnych proces nie postępuje tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli. W niektórych przypadkach np. konieczna jest zmiana miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego. Instalacje o mocy, która nas interesuje, wymagają także decyzji środowiskowych. Dlatego podkreślamy konieczność zmian legislacyjnych ułatwiających firmom, w szczególności z branży energochłonnej, rozwój własnych źródeł energii — mówi Sylwia Winiarek, rzeczniczka stalowego koncernu

Zaawansowane prace trwają na terenie centrum serwisowego ArcelorMittal Distribution Solutions w Bytomiu, gdzie powstaje instalacja o mocy 1 MW.

— 1692 panele fotowoltaiczne będą produkować energię, która zasili cały zakład produkcyjny w Bytomiu: dziewięć linii produkcyjnych, budynek biurowy, 21 suwnic oraz stacje ładowania wózków widłowych i samochodów flotowych z napędem elektrycznym — mówi Sylwia Winiarek.

6 TWh

Tyle energii rocznie zużywa sektor hutniczy. Po dekarbonizacji jego zapotrzebowanie wzrośnie pięciokrotnie, dlatego huty chcą zabezpieczyć dostawy prądu.

Trzeba uszczelnić rynek na import i wstrzymać eksport złomu

Jednym z kluczowych postulatów branży jest też zabezpieczenie dostaw złomu, na który zapotrzebowanie będzie rosło. Huty planują inwestować w piece elektryczne, w których przetapia się złom. Uważają go za strategiczny surowiec i chcą powstrzymać jego eksport poza UE.

Wśród postulatów jest także uszczelnienie i poprawa efektywności systemu CBAM, zgodnie z którym od przyszłego roku ma być wprowadzony tzw. podatek graniczny na wyroby o wysokim śladzie węglowym. Mirosław Motyka podkreśla, że producenci spoza UE mogą do Europy sprzedawać stal z linii zasilanych z niskoemisyjnych źródeł, a na inne rynki dostarczać wyroby produkowane z użyciem surowców i paliw kopalnych, czyli o wysokim śladzie węglowym. W efekcie CBAM wcale nie będzie efektywny i nie przyczyni się do globalnej dekarbonizacji.

Zmiany personalne w resorcie mogą opóźnić uzgodnienia

Negatywny wpływ na termin przyjęcia stalowego programu mogą mieć roszady personalne w Ministerstwie Przemysłu. Rezygnację złożyła Marta Jarno, dyrektor departamentu górnictwa i hutnictwa, a także wiceprzewodnicząca stalowego zespołu koordynująca jego pracę. Eksperci i prezesi firm spodziewali się, że główne punkty programu uda się uzgodnić do końca stycznia,
teraz obawiają się, że zmiany kadrowe opóźnią termin co najmniej o kilka tygodni. Tymczasem Komisja Europejska już pracuje nad powołaniem funduszu, który ma wzmocnić konkurencyjność przemysłu. By z niego skorzystać, rząd powinien uzgodnić ze stalową branżą potrzeby inwestycyjne. W najbliższych miesiącach w Brukseli będą także zapadać decyzje dotyczące nowego podejścia do dekarbonizacji i reindustrializacji (konieczność zmiany polityki została zasygnalizowana np. w raporcie Draghiego). By głos polskich hutników nie został pominięty w unijnych dyskusjach, muszą mieć zatwierdzony plan rozwoju sektora.

Możesz zainteresować się również: