Huty branży stalowej wymieniają prezesów
Zmiany kadry zarządzającej mają nastąpić w zakładach generujących straty
W ostatnich dniach zostali odwołani prezesi hut Jedność i Andrzej. Wydaje się, że przesądzone jest też odejście Jacka Jagodzińskiego z Huty Baildon. Wcześniej posadę stracił Mirosław Wróbel, szef Huty Katowice. Prawdopodobnie to nie koniec zmian kadrowych.
W środowisku hutniczym od pewnego czasu mówiło się o zmianach kadrowych. Tylko 6 polskich hut zakończyło dodatnim wynikiem finansowym 2000 r., m.in. Sendzimira, Florian, Pokój, Zawiercie. Pozostałe spółki stalowe wykazały straty i nie regulują swoich zobowiązań. Pod koniec stycznia odwołano prezesów hut: Jedność i Andrzej. Wcześniej, bo 15 stycznia intratną posadę stracił Mirosław Wróbel, szef Huty Katowice.
Jedność bliska upadłości
Rada nadzorcza Huty Jedność odwołała prezesa spółki, Gabrielę Szram. Na jej miejsce powołano Andrzeja Kędziora. HJ nadal jest zagrożona upadłością. 5 października 2000 r. zarząd huty złożył wniosek o otwarcie sądowego postępowania układowego. Do tej pory nie ma decyzji w tej sprawie. Zawarcie układu z wierzycielami jest ostatnią deską ratunku dla zakładu. Zobowiązania firmy przekraczają 100 mln zł. Największymi wierzycielami huty są GZE, PGNiG oraz Stalexport.
— Rada nadzorcza nie podała merytorycznych przyczyn odwołania mnie ze stanowiska, które objęłam 16 marca 2000 r. W tym czasie zmniejszyło się zatrudnienie w hucie o ponad 1 tys. osób — wyjaśnia Gabriela Szram.
Baildon w kłopotach
Jacek Jagodziński, wieloletni prezes Huty Baildon kilka dni temu podał się do dymisji, z powodu fatalnych wyników finansowych spółki. HB jest w 100 proc. spółką Skarbu Państwa. Obecnie funkcję prezesa pełni Ryszard Brzozowski, dyrektor ds. rozwoju HB.
Huta Baildon ma duże zobowiązania wynikające z kredytu zaciągniętego ponad dwa lata temu na inwestycje. Pożyczki udzieliło konsorcjum banków na czele z BSK. Huta musi spłacić co najmniej 220 mln zł. Wobec tego, że HB nie reguluje rat odsetkowych, cały ciężar zobowiązań spadł na poręczyciela.
Stanisław Podwiński, prezes Huty Andrzej, prawdopodobnie stracił posadę dlatego, że jesienią 2000 r. zmienił się właściciel spółki. Pakiet kontrolny huty trafił do Centrostalu Bydgoszcz. Huta Andrzej boryka się też z kłopotami finansowymi. Strata po ośmiu miesiącach 2000 r. wynosiła około 13 mln zł, przy przychodach rzędu 267 mln zł.
Centrostal zmienia
Nowym prezesem Huty Andrzej został Stanisław Siewierski, były prezes KGHM Polska Miedź. Na wiceprezesów powołano: Henryka Bartosa, byłego wiceprezesa Huty Jedność i Andrzeja Janowskiego z KGHM Polska Miedź.
W środowisku hutniczym spekuluje się, że to nie koniec zmian kadrowych w branży. Wymienia się nazwiska kolejnych prezesów, którzy mogą być odwołani. Chodzi przede wszystkim o huty, które generują duże straty.