Hyundai upatrzył w Polsce Kobierzyce i czeka na zachęty inwestycyjne. Odrzuceni Czesi zarzucają mu pozaprawne działania.
Dong-Jin Kim, wiceprezes i dyrektor zarządzający Hyundaia, ujawnił, że Kobierzyce są jedną z dwóch preferowanych lokalizacji pod budowę fabryki wartości 1,1 mld USD. Będzie ona docelowo produkować 300 tys. aut rocznie i zatrudni 3,5-4 tys. osób.
W proponowanych przez Polskę, Słowację, Czechy i Węgry lokalizacjach oceniano m.in. sieć poddostawców, rynek pracy, koszty dystrybucji, infrastrukturę oraz zachęty inwestycyjne. Konkurentem Kobierzyc jest słowacka Zilina. Hyundai czeka teraz na szczegółową ofertę obu państw.
— Zaprezentujemy koncernowi jeszcze 2-3 lokalizacje — deklaruje Andrzej Szejna, wiceminister gospodarki i rzecznik inwestorów.
Andrzej Zdebski, prezes Państwowej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), zapewnia, że agencja dołoży wszelkich starań w celu pomyślnego dla Polski zakończenia negocjacji, których wynik poznamy w marcu 2004 r.
Czesi, którzy nieoczekiwanie odpadli z konkurencji, twierdzą, że Hyundai postawił kandydatom wymogi niezgodne z prawem.
,,Musieliśmy oprzeć się naciskom, które zmusiłyby nas do zobowiązań przekraczających standardowe zachęty inwestycyjne, wykraczające poza ramy prawne w Czechach oraz regulacje UE, na dodatek w wartości, która spowodowałaby, że inwestycja nie byłaby korzystna dla Czech” — czytamy w opublikowanym przez CzechInvest dokumencie.
Czeska agencja negocjowała z koreańskim koncernem od około dwóch lat i specjalnie dla niego przygotowała strefę przemysłową w Zatec.