Gdyby Marek Piwowski chciał nakręcić „Rejs II”, już za rok będzie mógł skorzystać z zabytkowego okrętu. Samorządowcy z Warszawy wpadli bowiem na pomysł, jak przywrócić pasażerską regionalną żeglugę śródlądową na Mazowszu. W najbliższych miesiącach chcą ogłosić przetarg na zaadoptowanie i eksploatację historycznego bocznokołowca holownika „Lubecki”. Wartość inwestycji to 3,39 mln zł. Wybrali formułę partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) i zaprosili zainteresowanych do konsultacji przy planowanym projekcie.

– Celem jest ożywienie żeglugi w naszym rejonie. Wyremontowany holownik idealnie wpasuje się w plan przebudowy nadbrzeża Wisły. Postępowanie przetargowe na adaptację statku i jego eksploatację chcemy zakończyć w sierpniu 2010 r. Liczymy, że już za rok, w stuletnią rocznicę powstania statku, przywrócimy mu dawną świetność – mówi Marek Piwowarski, pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. zagospodarowania nadbrzeża Wisły.
Holownik, który był świadkiem trzech wojen (1914-18,1920, 1939-45), po remoncie będzie mógł zabierać każdorazowo nawet 100 wycieczkowiczów z Warszawy do regionalnych centrów kulturowych m.in.: Płocka, Góry Kalwarii, Pułtuska, Wyszkowa. Do pokonania będzie mieć więc odległości do 200 km Wisłą, Kanałem Żerańskim, Zalewem Zegrzyńskim, Narwią i Bugiem.
Więcej we wtorkowym „PB”