Dzisiejszy raport z rynku pracy pokaże silny wzrost bezrobocia - do 7%.
Rok 2008 był w historii powojennej USA najgorszym okresem z punktu widzenia
tworzenia miejsc pracy - gospodarka amerykańska straciła około 2,4 miliona
miejsc pracy. Złe dane są już w cenach więc nie powinny wpłynąć znacząco na
notowania na giełdach. Wzrost bezrobocia i słaba kondycja rynku pracy przełożą
się na skłonność do konsumpcji i będzie miał negatywne konsekwencje dla całej
gospodarki. Napędzająca się spirala deflacyjna jest trudna do zatrzymania i nowa
admninistracja Obamy będzie miała trudne zadanie pobudzenia gospodarki.
Trwająca korekta wzrostowa na giełdach wynika przede wszystkim z ogromnego
wyprzedania rynku. Część inwestorów zdecydowała się wykorzystać niskie ceny do
długoterminowych zakupów. Agresywna podaż może pojawić się znowu, jeżeli
inwestorzy dojdą do wniosku, że spodziewane zyski korporacji będą znacznie
gorsze od oczekiwań ze względu na brak "światełka w tunelu" tej recesji.
Delikatna równowaga popytu i podaży ma szansę jeszcze utrzymać się w krótkim
terminie.
Dolar zachowuje się stabilnie w oczekiwaniu na
dane z rynku pracy. Ze względu na bardziej proaktywną (reflacyjną) postawę władz
amerykańskich, dolar powinien znaleźć się ponownie pod presją sprzedających.
Korelacja: słabe giełdy --> mocny dolar przestała się ostatnio
sprawdzać. Jen ponownie umocnia się do większości walut, co wskazuje na rosnącą
nerwowość inwestorów.
EURPLN
EURPLN ustabilizował się w pobliżu strefy kluczowego oporu technicznego przy 4,06. Coraz więcej wskazuje na to, że poziom ten ma szansę się wybronić. Kurs już dwa razy z niepowodzeniem próbował wyjść na wyższe poziomy. Powrót poniżej 4,00 interpretowalibyśmy jako potwierdzenie sygnału sprzedaży. Być może impulsem do większego ruchu będą dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy. Złoty nie reaguje już na słabe zachowanie forinta innych walut z naszego regionu, co jest kolejnym pozytywnym sygnałem.
EURUSD
Poziom 1,3710 ponownie zadziałał jako opór techniczny. Brak silniejszej korekty przy 1,37 wskazuje na słabość dolara. Trudno powiedzieć jak dolar zareaguje na publikowany dzisiaj miesięczny raport z rynku pracy. Spodziewany skokowy wzrost bezrobocia jest już w cenach, o ile nie okaże się znacznie wyższy od średnich prognoz. Negatywna reakcja na giełdach może nieco umocnić dolara, ale ta zależność ostatnio nie bardzo chce się sprawdzać. Przebicie wczorajszego maksimum tuż poniżej 1,38 będzie potwierdzeniem słabości dolara. Powrót poniżej 1,353 będzie sygnałem sprzedaży.
GBPUSD
Wczorajsza obniżka stóp przez Bank Anglii była impulsem do ustanowienia nowego szczytu na GBPUSD. Zwyżka zatrzymała się w pobliżu zniesienia 76,4% fibo i tuż powyżej linii po ostatnich dwóch szczytach wzrostowych fal korekcyjnych. Strefa oporu powyżej 1,5280 jest silnie broniona - rynek już dwa razy dynamicznie zawrócił z tych poziomów. Podobnie na EURGBP przy poziomie 0,90 korekta spadkowa straciła dynamikę. Najbliższe wsparcie znajduje się przy 1,50.
USDJPY
Ruch spadkowy na USDJPY był wczoraj kontynuowany. Silniejsze wsparcie
ujawniło się przy 50% zniesieniu fibo. Dalsze umocnienie jena, a w szczególności
spadek poniżej 90 jenów za dolara, należy interpretować jako powrót do trendu
spadkowego. Utrzymująca się równowaga na rynkach akcji daje szansę na kolejną
próbę osłabienia jena, ale należy pamiętać o dominującym trendzie w średnim
terminie. Dane z rynku pracy mogą stać się impulsem do dalszego ruchu.