Ile polska córka znaczy dla matki

Banki

Kapitalizacja pięciu największych banków w indeksie WIG-Banki posiadających zagranicznych inwestorów branżowych to obecnie przeciętnie zaledwie 36 proc. kapitalizacji ich spółek matek. Zaledwie, bo jeszcze na dnie kryzysu w strefie euro ta proporcja sięgała 43 proc. W wielu przypadkach to jednak nie wielka hossa wywindowała wartość rynkową spółek matek, ale emisje akcji, jakie były zmuszone przeprowadzić, aby uzupełnić kapitały.

Wartość rynkowa Pekao to obecnie 45 proc. kapitalizacji kontrolującego go włoskiego Unicredit, choć jeszcze w listopadzie 2011 r. było to aż 59 proc. Bank Millennium, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu wart był więcej od posiadającego dominujący udział portugalskiego BCP, obecnie jest wart „tylko” 86 proc. tego, co instytucja z Portugalii.

W zupełnie innej sytuacji niż banki strefy euro są instytucje z Ameryki. Hossa w tamtejszym sektorze bankowym tak mocno wyniosła w górę notowania Citigroup, że wartość rynkowa Banku Handlowego spadła do zaledwie 2,5 proc. kapitalizacji spółki matki. Jeszcze nieco ponad rok temu ta proporcja sięgała 4 proc., choć w czasach świetności banku, który nigdy nie kładzie się spać, Handlowy odpowiadał za jedynie 1 proc. kapitalizacji właściciela.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ile polska córka znaczy dla matki