Iluzoryczna walka rządu

Barbara Warpechowska
11-01-2018, 22:00

Tańszy prąd w nocy ma pomóc w walce ze smogiem. Niestety nowe taryfy nie zachęcają, by zmienić system ogrzewania

Jak wynika z danych unijnej agencji statystycznej Eurostat, uwzględniając siłę nabywczą (PPS — purchasing power standards), ceny prądu w Polsce należą do najwyższych w Europie: średnio 25,9 PPS/100 kWh. Droższa energia elektryczna jest tylko w Niemczech (28,7) i Portugalii (28,6).

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

Nowe taryfy to za mało

Jak zachęcić Polaków do zamiany starych pieców na ogrzewanie ekologiczne? Jednym ze sposobów miał być tańszy prąd. Koszty energii elektrycznej w taryfie nocnej zostaną obniżone do 40 proc. — deklarował premier Mateusz Morawiecki 19 grudnia 2017 r. Nowa taryfa nocna powstała na podstawie rozporządzenia ministra energii z 29 grudnia 2017 r., dotyczącego szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń w obrocie energią elektryczną. Adresowana jest do odbiorców ogrzewających domy prądem i zużywających energię do ładowania samochodów elektrycznych. Urząd Regulacji Energetyki (URE) zatwierdził zmiany taryf dla czterech największych operatorów systemów dystrybucyjnych: Taurona Dystrybucji, PGE Dystrybucji, Energi-Operatora i Enei Operatora w związku z nowym rozporządzeniemministra energii. 4 stycznia 2018 r. informował też, że dotychczas ze stosownym wnioskiem nie wystąpiło Innogy Stoen Operator. Zmiany polegają na utworzeniu odrębnej dodatkowej grupy taryfowej dotyczącej godzin od 22 do 6. Obniżono stawkę opłaty zmiennej, jednak tylko do ilości energii elektrycznej przewyższającej wielkość prądu zużytego w analogicznym okresie rozliczeniowym poprzedzającego roku — napisano w komunikacie URE. Urząd wyjaśnił, że zmiany te będą widoczne w „części dystrybucyjnej” rachunków za energię elektryczną (rachunek składa się z dwóch pozycji — opłaty za prąd, oraz za jego dostarczenie). — Ze wstępnej analizy rozporządzenia, które miało pobudzić Polaków do intensywnego korzystania z energii elektrycznej nocą, wynika, że napisał je kompletny ignorant albo zostało przygotowane na szybko, wyłącznie do celów PR — uważa Bartłomiej Steczowicz, prezes firmy Teraz Energia. Dodaje, że rozporządzenie obniża jedynie stawkę sieciową zmienną i tylko dla tej ilości energii, która przewyższa zużycie w roku poprzedzającym. I tak już będzie przez wszystkie kolejne lata korzystania z tej taryfy. Każdy miesiąc jest referencyjny we wszystkich następnych latach obowiązywania taryfy. Tylko nowi klienci, którzy nie mają danych historycznych, mogą korzystać ze stawki obniżonej w nocy dla całej zużytej energii. Organizacje branżowe związane z techniką grzewczą — Polska Organizacja

POZORNA KORZYŚĆ:

Większość starych taryf jest znacznie korzystniejsza niż nowa, która ma zachęcać do ogrzewania energią elektryczną — podkreśla Bartłomiej Steczowicz, prezes firmy Teraz Energia.

[FOT. WM]

Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC) i Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPiUG) wskazują, że uruchomiony mechanizm do walki ze smogiem jest krokiem w dobrym kierunku, lecz daleko niewystarczającym wobec realnych potrzeb. — Jeśli chodzi o stymulowanie wzrostu zużycia energii elektrycznej na cele grzewcze i tym samym o skuteczną walkę ze smogiem, to zamiast tworzyć zupełnie nową grupę taryfową, lepiej byłoby wprowadzić w skali ogólnopolskiej taryfę G13 firmy Tauron lub ewentualnie w nowej taryfie dokonać korekt — mówi Janusz Starościk, prezes SPiUG. Według niego zaproponowana przez Ministerstwo Energii taryfa 8-godzinna

nie wystarczy na skuteczne zapewnienie komfortu cieplnego w budynku, szczególnie w domach o słabej izolacji termicznej. Należy też liczyć się z tym, że w takich budynkach moc przyłącza elektrycznego może być zbyt niska. — Na dodatek brak tanich dwóch godzin w ciągu dnia, co jest normą w wielu innych taryfach, często będzie prowadziło do załączeń urządzeń grzewczych w okolicach 18-20, powodując zwiększenie zapotrzebowania na energię w wieczornym szczycie, kiedy jest dużo droższa. Jeżeli będziemy korzystać z ogrzewania przez 10 godzin na dobę, tak jak możemy np. w taryfie G12, to nowe rozwiązanie jest już droższe w porównaniu z ofertami Taurona, Enei i Energi.

ze smogiem

Natomiast jest tańsze w przypadku ofert PGE i Innogy — twierdzi Janusz Starościk. Jeszcze gorzej wypada porównanie z taryfą G12w (także tańszy prąd w weekendy) czy G13 oferowaną przez Tauron (podział na trzy strefy cen). — Taryfa G13 Taurona to najlepsze gotowe do zaimplementowania bez dodatkowych procedur rozwiązanie przeznaczone do ogrzewania energią elektryczną. Z naszych analiz wynika, że to taryfa optymalna dla odbiorców stosujących kotły elektryczne lub pompy ciepła. Istotnym ograniczeniem jest dostępność oferty tylko w tej części Polski, gdzie dostawcą jest Tauron i do tego nie na całym obszarze operacyjnym firmy, a jedynie

w Małopolsce i na Górnym Śląsku — dodaje Janusz Starościk.

Prąd przegrywa

Podczas konsultacji publicznych SPiUG przedstawił Ministerstwu Energii badania dotyczące ogrzewania. — Nasze analizy rocznego kosztu ogrzewania standardowego budynku o powierzchni użytkowej 150 mkw., przy założeniu pracy instalacji grzewczej przez 14 godzin na dobę, podobnie jak w przypadku atrakcyjnej czasowo taryfy G12w, pokazały, że pod względem kosztów eksploatacyjnych ogrzewanie elektryczne przegrywa z większością innych systemów. Przyjmując, że zapotrzebowanie na ciepło wynosi 120 kWh/mkw./rok, a energia jest tania tylko przez 8 godzin na dobę i kosztuje wtedy 28 gr/kWh, okazało się, iż roczne koszty z zastosowaniem akumulacyjnego systemu ogrzewania elektrycznego wynoszą około 5,3 tys. zł i są niższe tylko od kosztów ogrzewania olejowego, które oszacowaliśmy na około 6,1 tys. zł. Najtańsze okazały się ogrzewanie drewnem — około 2,4 tys. zł, dalej pompy ciepła pod warunkiem ich prawidłowego doboru i dobrej jakości wykonanej instalacji — 2,5 tys. zł i węgla w kotłach retortowych — 2,6 tys. zł. Koszt ogrzewania gazem ziemnym sięgnął 3,8 tys. zł rocznie — wyjaśnia prezes SPiUG. To tylko szacunki, ponieważ rzeczywiste koszty zależą od miejscowych warunków eksploatacji i stanu budynku. Niemniej ogrzewanie elektryczne mimo wysokich kosztów eksploatacyjnych ma stabilną pozycję na rynku każdego z państw UE. Jego zaletą są niskie koszty budowy infrastruktury (w porównaniu z siecią ciepłowniczą czy gazową), szczególnie w terenach górzystych. Dlatego stosuje się tam kotły na paliwa stałe, w których spala się często śmieci i odpady węglowe, co jest główną przyczyną dużego zanieczyszczenia powietrza. Mateusz Morawiecki zapowiedział też, że w 2018 r., jeśli tylko pozwolą na to warunki pogodowe, ruszy warty kilkaset milionów złotych program termomodernizacji budynków. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Iluzoryczna walka rządu