Immobel zawiesił wiechę na Cedecie

Anna Gołasa
opublikowano: 19-10-2017, 22:00

Belgijski deweloper ukończył wartą 400 mln zł rozbudowę dawnego Smyka przy ul. Kruczej w Warszawie.

Historia Cedetu sięga lat 50. XX wieku, gdy działał tu Centralny Dom Towarowy. Kolejnym najemcą budynku był — do 2013 r. — popularny sklep z zabawkami Smyk. Dwa lata po jego wyprowadzce spółka Immobel, która kupiła budynek już w 2011 r., ruszyła z jego rewitalizacją. Zamysłem inwestora było przywrócenie obiektowi pierwotnego charakteru — handlowej wizytówki miasta i miejsca spotkań, który utracił on na skutek pospiesznej odbudowy po pożarze w 1975 r.

Zielona inwestycja:  Cedet zaoferuje najemcom 22 tys. mkw. przestrzeni, wyposażonej w ekologiczne technologie. Budynek już posiada certyfikat BREEAM na poziomie Excellent.
Zobacz więcej

Zielona inwestycja:  Cedet zaoferuje najemcom 22 tys. mkw. przestrzeni, wyposażonej w ekologiczne technologie. Budynek już posiada certyfikat BREEAM na poziomie Excellent. Fot. ARC

W zmodernizowanym Cedecie powstanie 15 tys. mkw. biur, 7 tys. mkw. lokali handlowych i parking na 136 samochodów. Za generalne wykonanie inwestycji odpowiada Korporacja Budowlana Doraco.

— Uszkodzenia powstałe po pożarze obiektu i podczas dalszej eksploatacji wymagały elastyczności w podejściu do harmonogramu inwestycji. Byliśmy gotowi na pojawienie się takich wyzwań, ale nigdy nie możemy dokładnie przewidzieć, jaki stan faktyczny zastaniemy po dostaniu się do konstrukcji budynku. Musieliśmy m.in. wykonać dodatkowo ścianę szczelinową, której głównym zadaniem była stabilizacja rewitalizowanego budynku — mówi Andżelika Cieślowska, prezes Doraco. Zdaniem Jacka Wachowicza, prezesa Immobel Poland, rewitalizacja jest jednym z trendów, bez którego nie da się zadbać o zrównoważony rozwój centrów miast.

— Widzimy to dobrze na rynkach europejskich, gdzie modernizowane perełki architektury idealnie uzupełniają ofertę wielkopowierzchniowych, nowoczesnych biurowców. Rynek warszawski również do tego dojrzewa. Modernizowane obiekty są zwykle mniejsze i bardziej kameralne. To atut dla tych firm, które stawiają na prywatność i prestiż usług — jak kancelarie prawne czy fundusze inwestycyjne — tłumaczy Jacek Wachowicz.

Według Sławomira Horbaczewskiego, ekonomisty i eksperta rynku nieruchomości, rewitalizacja starego budynku może być od kilkunastu nawet do kilkudziesięciu procent droższa niż budowa takiego obiektu od podstaw.

— Jest procesem kosztownym, ale pozwala osiągać także wyższe zyski z najmu powierzchni biurowej czy apartamentowej niż standardowe budynki. Dlatego deweloperzy powierzchni komercyjnej coraz chętniej interesują się nie tylko pojedynczymi kamienicami, ale także obiektami o większej powierzchni, jak małe fabryki czy całe zabytkowe kompleksy fabryczne, zaniedbane kwartały starej zabudowy mieszkalnej czy nawet koszary wojskowe i fortyfikacje. Są to przedsięwzięcia o znacznym stopniu trudności, wymagające dużej cierpliwości, dystansu i wyrozumiałości wobec odpowiednich urzędów, zaangażowania ogromnego kapitału i czasu ze strony inwestora — przekonuje Sławomir Horbaczewski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Immobel zawiesił wiechę na Cedecie