Metalurgiczna spółka, kontrolowana przez Romana Karkosika, zamierza hojnie rozdawać akcjonariuszom swój zarobek.
Impexmetal przeznaczy na dywidendę większość zeszłorocznego zysku netto, i to „mimo zdecydowanie niesatysfakcjonujących wyników z początku 2008 r. i świadomości stojących przed grupą wyzwań” — podkreślił zarząd w rocznym raporcie. Z 30,2 mln zł zysku akcjonariusze dostaną 29,9 mln zł, czyli 0,14 zł na akcję. Mogą też liczyć na udział w zyskach ze sprzedaży nieruchomości, które spółka ma w portfelu.
„Spodziewane wpływy ze zbycia aktywów nieoperacyjnych będą starannie analizowane pod kątem dystrybucji do akcjonariuszy” — zapewnił zarząd w raporcie.
Takiej transakcji można się spodziewać jeszcze w tym roku. Spółka zamierza bowiem sprzedać działkę przy ul. Łuckiej w Warszawie, dla której otrzymała już warunki zabudowy, choć nieprawomocne. Poza tym wciąż myśli nad wykorzystaniem gruntów produkcyjnych zlokalizowanych we Wrocławiu i w okolicach Katowic (należą do zależnej grupy Hutmenu).
— Z punktu widzenia akcjonariuszy mniejszościowych są to niezłe informacje. Jeśli oczywiście zapowiedzi zostaną spełnione. Lepiej, żeby Impexmetal wypłacał dywidendę, niż lokował wolną gotówkę np. w obligacjach emitowanych przez inne spółki z grupy Romana Karkosika, co często przecież się zdarza — komentuje Marcin Palenik, analityk Millennium DM.
Poza dywidendą spółka zapowiadała, że zamierza sięgnąć również po buy-back.