Internet Media Services trzeci raz przymierza się do debiutu. Tym razem celuje w NewConnect.
Spółka, zajmująca się m.in. audiomarketingiem, aromamarketingiem i digital singage (ekrany informacyjne w budynkach publicznych) planowała wejście na giełdę i w 2007, i w 2008 r. Raz odłożyła te plany z powodu akwizycji i zmian organizacyjnych, za drugim razem plany pokrzyżował kryzys. Teraz wraca do pomysłu debiutu. Pod koniec kwietnia NWZA ma podjąć decyzję o wejściu na NewConnect. Szczegóły na razie nie zostały jeszcze ustalone, nie wiadomo więc, czy będzie nowa emisja.
— Chcemy być jedną z najlepszych spółek na NewConnect i najbardziej rozpoznawalnych. Na GPW byłoby nam trudniej się wyróżnić. Oczywiście w przyszłości nie wykluczamy przeniesienia się na rynek podstawowy — mówi Michał Kornacki, prezes Internet Media Services (IMS).
Firmie zależy też na zminimalizowaniu formalności, towarzyszącym debiutowi na giełdzie.
— Prowadzimy rozmowy o kolejnych dużych projektach i ewentualnych akwizycjach, dlatego nie chcemy dokładać do tego jeszcze prac związanych z wejściem na GPW — mówi Michał Kornacki.
W ubiegłym roku IMS miał 24 mln zł przychodów. Ostatnią dużą podpisaną umową był kontrakt z giełdowym LPP na obsługę ponad 180 sklepów marki Cropp. Spółka ma stworzyć indywidualny program muzyczny oraz kontent wideo. To już trzecia po House i Mohito marka LPP, dla której ma pracować IMS.
— Właściwie co 2-3 tygodnie informujemy o kolejnym dużym projekcie — podkreśla prezes IMS.
Jednym z większych klientów spółki jest także notowane na giełdzie NG2, dla którego IMS zajmuje się aromamarketingiem. W sklepach Quazi, CCC oraz Boti zainstalowano urządzenia, emitujące mieszanki zapachowe dobrane indywidualnie dla każdej z marek.
— Aromamarketing cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Nasze przychody z tego tytułu w 2009 r. wyniosły 200 tys. zł. W 2010 — już blisko 1 mln zł — mówi Michał Kornacki.