Wskaźnik wyrażający łączną wartość względną średnich cen ofertowych mieszkań wystawionych do sprzedaży w 10 największych miastach Polski, po raz kolejny odnotował spadek; w stosunku do listopada był niższy o 9,3 pkt., a w porównaniu z grudniem 2011 roku był niższy już o 43,9 pkt, tj. o 4,9%.
Trwającemu nieprzerwanie od dwudziestu miesięcy spadkowi ICM nie widać końca. Na przeszkodzie do zmiany trendu stoi mocno ograniczony popyt na mieszkania przy wciąż rosnącej puli ofert wystawionych na sprzedaż. Lekarstwem na ten stan zdaje się wcale nie być poluzowanie polityki kredytowej; nie tylko bowiem łatwość otrzymania kredytu na mieszkanie warunkuje chęć do jego zaciągnięcia. Obecnie większym problemem dla klientów zdaje się być nie tyle ewentualna odmowa udzielenia kredytu przez bank, ale strach przed niemożnością regulowania przyszłych rat. Niepewność zatrudnienia, spadek tempa wzrostu wynagrodzeń, rosnące koszty życia i docierające zewsząd komunikaty o konieczności „zaciskania pasa” skłaniają raczej do oszczędzania niż do zaciągania nowych zobowiązań.
Jednocześnie klienci dysponujący środkami wystarczającymi do samodzielnego sfinansowania zakupu mieszkania, nie śpieszą się z decyzjami licząc na to, że ceny jeszcze spadną.
Indeks Cen Mieszkań ciągle w dół
Indeks Cen Mieszkań portalu domy.pl, którego wartość w grudniu wyniosła 848,8 pkt. nie napawa optymizmem.