Indeksy tańczyły tak, jak zagrała Ameryka

Artur Szymański
opublikowano: 15-05-2007, 00:00

Ostatnia godzina poniedziałkowej sesji to najlepszy dowód, jak bardzo polska giełda jest uzależniona od zachowania się indeksów na rynku amerykańskim. Pierwsze minuty notowań na Wall Street przyniosły zwyżkę wskaźnika Dow Jones, więc WIG20 rósł. Jednak o godzinie 16.00 polskiego czasu sytuacja za oceanem diametralnie się zmieniła, co natychmiast podcięło skrzydła inwestorom na GPW, sposobiącym się do zakończenia sesji na najwyższym poziomie dnia.

Zamiast zamknięcia sesji na szczycie WIG20 opadł na fixingu do poziomu, na jakim rozpoczęła się sesja. Na wykresie powstała świeczka o zupełnie płaskim korpusie i mniej więcej równych sobie dolnym i górnym cieniach. Tzw. doji informuje o wyrównanych siłach kupujących i sprzedających. Poniedziałkowa sesja była więc generalnie remisowa, jednak z lekkim wskazaniem na kupujących, bo zakończyła się 0,49-procentową zwyżką WIG20.

Nie zadecyduje jednak o obliczu rynku w kolejnych dniach. Taką ma szansę stać się sesja wtorkowa, ponieważ poznamy reakcję inwestorów na ważne dane o inflacji, zatrudnieniu i wynagrodzeniach. Wydaje się, że duzi inwestorzy czekają na nie z optymizmem, na co wskazuje zaskakujący przebieg piątkowych notowań. Z opinii obserwatorów rynku po ostatniej sesji minionego tygodnia wyłania się wniosek, że to fundusze inwestycyjne wydźwignęły rynek z początkowej zapaści, kupując przecenione akcje. Skoro tak, to raczej nie po to, by w kolejnych dniach liczyć straty.

Znacznie lepiej od WIG20 zaprezentowały się spółki średniej kapitalizacji. Barometr koniunktury tego segmentu rynku, mWIG40, poszedł w górę aż o 2,7 proc. i pobił dotychczasowy rekord. Nieporównanie wyższy wzrost tego indeksu niż innych wskaźników zapewniły wzrosty akcji Getinu (+6,9 proc.) i Banku Handlowego (+7,2 proc.), spółek nr 1 i 4 pod względem udziału w portfelu mWIG40.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu