Indeksy w Europie poszły w górę

WST
opublikowano: 2010-03-17 18:16

Zapowiedź amerykańskich władz monetarnych o utrzymaniu przez dłuższy czas niskich stóp procentowych zachęciła europejskich inwestorów do dalszego nabywania akcji. Również dodatnia pierwsza faza handlu na Wall Street była atutem dla obozu byków. Na finiszu sesji indeks FTSE rósł o 0,43 proc., CAC zyskiwał 0,48 proc. zaś DAX zyskiwał 0,89 proc.

Deklaracja FOMC zmniejszyła obawy o szybkie podwyższenie ceny pieniądza w Stanach Zjednoczonych, co oznaczałoby, przy wzroście rentowności papierów dłużnych równoczesny spadek opłacalności inwestycji w akcje.

Popyt na akcje generowały też doniesienia z sektora surowcowego. Osłabienie amerykańskiego dolara wymusiło w reakcji wzrost notowań części surowców, w tym miedzi. Z miejsca znalazło to przełożenie na zwyżkę kursów czołowych koncernów górniczych. A że ich udział w indeksach jest znaczący, wskaźniki musiały iść w górę.

Szczególnym zainteresowaniem handlujących cieszyły się udziały Rio Tinto Group, Xstrata czy Kazakhmys.
W sektorze finansowym udany dzień miały papiery włoskiego banku UniCredit, właściciela polskiego Pekao SA. Kurs zyskując ponad 5 proc. rósł najmocniej od początku listopada. Wynik netto banku za IV kwartał okazał się lepszy niż prognozowali analitycy. Zamiast straty był zysk, a dodatkowo instytucja zapowiedziała wypłatę dywidendy. Podobną skalą zwyżki mogły pochwalić się walory EFG International. Również w przypadku szwajcarskiego banku o aprecjacji przesądziły dobre rezultaty, tyle że za cały 2009 r.

Powody do zadowolenia mieli też akcjonariusze Inditex. Największy na świecie detalista odzieżowy zyskiwał najmocniej od września po publikacji informacji o 18-proc. wzroście zysku w czwartym kwartale.

W przeciwnym kierunku do rynku podążała natomiast wycena papierów Ericsson, szwedzkiego producenta bezprzewodowych sieci telekomunikacyjnych. Analitycy BofA ML obniżyli rekomendacje dla spółki z „neutralnie” do „gorzej od rynku”, a dodatkowo bank Goldman Sachs usunął akcje producenta z listy „zalecanych zakupów”.