Deklaracja FOMC zmniejszyła obawy o szybkie podwyższenie ceny pieniądza w Stanach Zjednoczonych, co oznaczałoby, przy wzroście rentowności papierów dłużnych równoczesny spadek opłacalności inwestycji w akcje.
Popyt na akcje generowały też doniesienia z sektora surowcowego. Osłabienie amerykańskiego dolara wymusiło w reakcji wzrost notowań części surowców, w tym miedzi. Z miejsca znalazło to przełożenie na zwyżkę kursów czołowych koncernów górniczych. A że ich udział w indeksach jest znaczący, wskaźniki musiały iść w górę.
Szczególnym zainteresowaniem handlujących cieszyły się udziały Rio Tinto
Group, Xstrata czy Kazakhmys.
W sektorze finansowym udany dzień miały papiery
włoskiego banku UniCredit, właściciela polskiego Pekao SA. Kurs zyskując ponad 5
proc. rósł najmocniej od początku listopada. Wynik netto banku za IV kwartał
okazał się lepszy niż prognozowali analitycy. Zamiast straty był zysk, a
dodatkowo instytucja zapowiedziała wypłatę dywidendy. Podobną skalą zwyżki mogły
pochwalić się walory EFG International. Również w przypadku szwajcarskiego banku
o aprecjacji przesądziły dobre rezultaty, tyle że za cały 2009 r.
Powody do zadowolenia mieli też akcjonariusze Inditex. Największy na świecie detalista odzieżowy zyskiwał najmocniej od września po publikacji informacji o 18-proc. wzroście zysku w czwartym kwartale.
W przeciwnym kierunku do rynku podążała natomiast wycena papierów Ericsson,
szwedzkiego producenta bezprzewodowych sieci telekomunikacyjnych. Analitycy BofA
ML obniżyli rekomendacje dla spółki z „neutralnie” do „gorzej od rynku”, a
dodatkowo bank Goldman Sachs usunął akcje producenta z listy „zalecanych
zakupów”.