Indeksy w USA rozpoczęły przedwojenną zwyżkę

Piotr Kuczyński
opublikowano: 14-03-2003, 00:00

Sesja w USA potwierdziła to, co zapowiadał przedwczorajszy dzień. We środę wszystko było jak z książki. Klasyczna panika w Europie, zbliżenie się do wsparć w USA ze zwrotem w końcu sesji. Bezpośrednim impulsem dla wzrostów w Europie była informacja z CNN, że CIA negocjuje z irackimi dowódcami wojskowymi poddanie się w przypadku inwazji. USA temu zaprzeczyły, ale to już nie miało znaczenia, bo rynki się rozpędziły. Nie miały również znaczenia złe dane o sprzedaży detalicznej i kiepskie z rynku pracy. Po wojnie ma być lepiej.

Oczywiście wzrosty indeksów są w olbrzymiej części zasługą obozu niedźwiedzi pokrywających i zamykających krótkie pozycje. Niespecjalnie ma jednak znaczenie skąd wzięła się zwyżka od strony technicznej. Ważne jest co innego: rynki dojrzały do idei wyprzedzenia rozpoczęcia wojny. O takim scenariuszu pisałem od dawna tyle tylko, że ciągle termin decyzji odsuwano. Wydaje się, że teraz już wszystko jest jasne. Widać to było wyraźnie po rynkach walutowym i towarowym: wzmocnił się dolar, a mocno spadły ceny złota i ropy.

USA zgodziły się przesunąć na przyszły tydzień głosowanie w sprawie nowej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ zmodyfikowanej przez Wlk. Brytanię. Podsumować ją można tak: Irak ma się przyznać, że posiada broń masowego rażenia i ujawnić ją. Oczywiście Irak już odrzucił możliwość zastosowania się do tej rezolucji twierdząc, że nie może się przyznać do tego, czego nie posiada. Praktycznie odrzuciła ją też Rosja i Francja. Tutaj chodzi jednak o niezdecydowanych członków RB, którzy taką rezolucję mogą poprzeć. Byłby to dla nich listek figowy pozwalający uniknąć oskarżeń, że zostali kupieni. Poza tym C. Powell powiedział, że być może głosowania nie będzie w ogóle. Jasne jest, że w przyszłym tygodniu wszystko się musi rozstrzygnąć, a wojna rozpocznie się jeszcze w tym miesiącu. Wydaje się, że nie będzie zgody RB ONZ. Jednak słowa francuskiego ministra spraw zagranicznych, który powiedział, że Francja zrobi wszystko, żeby zachować jedność Rady Bezpieczeństwa dają nadzieję, że może jednak jakiś kompromis uda się uzyskać. To jest o tyle istotne, że gdyby jakaś rezolucja została przyjęta to rynki przywitałyby ją dużymi wzrostami. Brak porozumienia wydaje się być już w cenach akcji.

Dzisiaj rynek dostanie cała serię danych makro. O 14.30 dowiemy się jakie były zapasy w amerykańskich firmach w styczniu (prognoza + 0,2 proc). Te dane nie powinny wpłynąć na rynek. O tej samej porze sprawdzimy czy ostatni wyskok PPI (inflacji w cenach producentów) był przypadkiem czy też powstaje jakiś trend. Tyle tylko, że interpretacja będzie zależała od ogólnego nastroju na rynku. Można cieszyć się, ze PPI rośnie, bo firmy mogą podnosić ceny i zwiększać zyski, a można martwic, że trzeba będzie niedługo podnosić stopy. Prognozowany jest wzrost PPI o 0,6 proc,. a inflacji bazowej o 0,1 proc. O 15.15 dowiemy się jaki był stopień wykorzystania potencjału przemysłowego w USA w lutym (prognoza: 75,7 proc.) i dynamika produkcji przemysłowej (prognoza 0,1 proc.). W końcu indeks nastroju Uniwersytetu Michigan zostanie podany o 15.45 (prognoza: 78 pkt.). Trzeba pamiętać, że wszystkie te dane mogą mieć ograniczony wpływ na rynek w obecnej sytuacji.

Środowa sesja w USA i wczorajsza w Eurolandzie, gdzie indeksy wzrosły więcej niż poprzedniego dnia spadły, znacznie pomogły naszej giełdzie. Było bardzo nerwowo, ale kursy rosły. Obrót był zdecydowanie większy niż na spadku, co niewątpliwie powinno cieszyć obóz byków. Pokazywał jednak również, że między funduszami istnieje olbrzymia różnica zdań. Widać to było szczególnie w końcówce, kiedy kursy spadały. Wzrost był niewielki, ale cenny — nasz rynek w porównaniu z innymi europejskimi niewiele ucierpiał i nie miał czego odrabiać. Dzisiaj o sesji powinny zadecydować dane makro z USA (jeśli będą dobre) i, w mniejszym stopniu, informacje z geopolityki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Indeksy w USA rozpoczęły przedwojenną zwyżkę