LONDYN (Reuters) - Minister finansów, Marek Belka powiedział w poniedziałek, że inflacja w dalszej części roku może wzrosnąć do około czterech procent z obecnych 3,5 procent. Według ministra nie ma jednak zagrożenia, że cele inflacyjne nie zostaną zrealizowane.
Belka powiedział natomiast, że wciąż istnieje ryzyko dalszego spowolnienia aktywności gospodarczej.
"Inflacja może wzrosnąć z obecnych 3,5 procent do około czterech procent" - powiedział Belka, który w Londynie prezentował polską ofertę euroobligacji.
"Cztery procent oznacza stabilizację cen i deflację w sektorze wytwórczym" - dodał.
Belka nie odpowiedział na pytanie, czy po tym jak inflacja w styczniu spadła do 3,5 procent, będzie sugerował obniżkę stóp procentowych.
"Muszę stworzyć odpowiedzialny budżet i dać w ten sposób szansę skoordynowanego działania Radzie Polityki Pieniężnej" - powiedział minister.
Rada zakłada, że inflacja rok do roku wyniesie w 2002 roku pięć procent, plus-minus jeden procent.
Na konferencji prasowej Belka nie podał szczegółów dotyczących planowanej oferty 10-letnich obligacji o wartości 750 milionów euro. Po prezentacji ich w Londynie minister odwiedzi w tym tygodniu inne europejskie centra finansowe.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))