Inflacja zachwiała złotym

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-08-17 00:00

Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym upłynęła na oczekiwaniu na dane o inflacji. Do ich publikacji o godz. 16.00 złoty nieznacznie się umacniał, a notowania do głównych walut przebiegały zgodnie z ruchami kursu EUR/USD. Odchylenie od parytetu wahało się nieznacznie ma poziomie -5 proc. Euro przez cały dzień wahało się od 4,4315 do 4,4592 zł, a dolar od 3,5885 do 3,6080 zł.

Polska waluta rozpoczęła notowania przy ważnych poziomach 4,45 zł za euro i 3,60 zł za dolara. Do godzin popołudniowych złoty powoli się umacniał. Kurs USD/PLN osiągnął minimalną wartość po godz. 14.30 po słabych danych z gospodarki USA. Złoty nie zareagował na obniżkę stóp procentowych na Węgrzech o 50 pkt baz., do 11 proc. Po godzinie 16.00, gdy GUS ogłosił, że inflacja w lipcu w Polsce wyniosła 4,6 proc. licząc rok do roku (miesiąc do miesiąca -0,1 proc.), złoty osłabł do poziomów z początku dnia. O godz. 16.10 dolar wyceniany był na 3,6060 zł, a euro na 4,4518 zł (odchylenie -4,93 proc.). Choć inflacja za lipiec okazała się nieznacznie niższa od prognoz i Ministerstwo Finansów oczekuje jej stabilizacji w sierpniu, trudno zakładać, by RPP tolerowała wskaźnik na poziomie 4,6 proc. przy celu inflacyjnym 2,5 proc. (+/- 1 pkt. proc.). Kolejna podwyżka stóp wisi w powietrzu. Kurs EUR/PLN powinien więc powrócić do 4,40 zł.

Na rynku euro i dolara było stabilnie, ale tylko do godz. 14.30, gdy opublikowano NY Empire State Index. W sierpniu wyniósł 12,6 pkt, najmniej w tym roku, dlatego inwestorzy zaczęli pozbywać się dolara, a kurs euro zwyżkował w okolice 1,2370 USD. Pół godziny później przedstawiono lepsze od oczekiwań informacje o napływie kapitałów netto do USA. Dolar odrobił straty i o godz. 16.10 euro wyceniano na 1,2348 USD. W najbliższych dniach kurs EUR/USD powinien przebywać w przedziale 1,2250-1,2430.