Informacje zawsze pod ręką

opublikowano: 25-02-2015, 00:00

Technologie: Smartfony bezpowrotne zmieniły sposób, w jaki pracujemy, komunikujemy się i robimy interesy

Jak w późnych latach 90. kontaktowaliśmy się z naszymi firmami podczas podróży? Oczywiście przez komórki. Tyle że nieraz wystarczyło wyjechać za miasto, by stracić zasięg. Połączenia się rwały, a w aparacie słyszeliśmy trzaski. Trzeba było raz po raz wybierać numer współpracownika lub szefa, aż wreszcie udawało się zamienić z nim kilka zdań bez zakłóceń. Jeszcze większym problemem było odbieranie w trasie poczty elektronicznej. Nie każdy nawet porządny hotel zapewniał taki luksus. Te wspomnienia wywołują dziś uśmiech na naszych twarzach.

Nic dziwnego. Nosimy z sobą smartfony, które bez cienia przesady można nazwać wielokanałowymi centrami komunikacji. Dzięki nim niezależnie od miejsca pobytu i pory dnia jesteśmy w stanie wchodzić w służbowe interakcje, załatwiać transakcje albo negocjować warunki umów z kontrahentami.

— Rozmowy, SMS-y i zdalny dostęp do firmowej sieci to najbardziej oczywiste możliwości przenośnego sprzętu. Większe emocje wzbudzają takie nowinki jak wideokonferencje czy współdzielenie dokumentów, polegające na tym, że wielu rozrzuconych po świecie ludzi edytuje ten sam plik i uczestniczy w jego tworzeniu. Innym udogodnieniem wartym uwagi są funkcjonalności geolokalizacyjne — wymienia Paweł Kacperek z Connected Life Communication Group.

Maksimum korzyści

Wielość ułatwień oferowanych przez tzw. mobility sprawia, że właśnie w tych rozwiązaniach firmy widzą element przewagi konkurencyjnej. Potwierdzają to ogłoszone ostatnio wyniki sondażu „IT okiem CIO”, zrealizowanego przez Integrated Solutions (IS), integratora z grupy Orange Polska, wśród ponad stu dyrektorów IT w Polsce. Na pytanie, w jakie rozwiązania będą inwestować w tym roku, 67 proc. odpowiedziało, że głównie w mobilność.

— Deklaracje ankietowanych zbieżne są z naszymi prognozami. Zainteresowanie rozwiązaniami mobilnymi znacząco rosło już w ubiegłym roku. Szczególnie jego druga połowa upłynęła pod znakiem upowszechniania się tych technologii — twierdzi Leszek Hołda, prezes IS.Dane GUS również nie pozostawiają wątpliwości: w zeszłym roku, w porównaniu z 2013, aż o 16 proc. więcej firm wyposażyło swoich pracowników w urządzenia mobilne (z 48,4 do 64,4 proc.).

— W 2014 r. obserwowaliśmy wyraźny wzrost zainteresowania urządzeniami przenośnymi z dostępem do internetu. To przede wszystkim efekt spadku ich cen. Sprzęt nadal tanieje, dlatego i w tym roku jego sprzedaż pójdzie w górę — przewiduje Zbigniew Mądry, członek zarządu ds. handlowych w spółce AB.

A jakie urządzenia mobilne zdaniem menedżera zasługują na szczególną uwagę? Smartfony, bo dzięki rozbudowanej ofercie aplikacji pozwalają na bezawaryjną kację, szybkie znale- informacji i planowanie zadań, co w biznesie ma nie lada znaczenie.

— Przyszłością są fablety, czyli smartfony z ekranem o przekątnej ponad 5 cali. To najpoważniejsza konkurencja dla tabletów i innych urządzeń o większych rozmiarach i wadze, dość niepraktycznych w podróży czy podczas pracy w terenie — podkreśla przedstawiciel AB. Jako przykład podaje spotkania handlowców z klientami. Fablet — przekonuje — z powodzeniem wystarczy sprzedawcy.

Z jego pomocą ściągnie on wszelkie informacje o każdym z oferowanych produktów (np. zdjęcia, parametry, aktualny stan magazynowy), a następnie będzie mógł złożyć zamówienie i monitorować jego realizację. Fabletami zachwyca się również Łukasz Kosuniak, menedżer marketingu B2B w Samsungu. Głównie zaś tym, że ich ekrany umożliwiają proste i przyjemne korzystanie z oprogramowania, przeglądanie dokumentów, edytowanie tekstów i tworzenie wykresów. Wspomina też o rysikach, dzięki którym praca na urządzeniu jest bardziej intuicyjna.

— Robienie odręcznych notatek, szkico- wanie, wycinanie wiadomości i kopiowianie informacji ze stron WWW — to tylko niektóre funkcje, które przysparzają tym wynalazkom entuzjastów, zarówno w świecie biznesu, jak i wśród klientów indywidualnych — zachwala Łukasz Kosuniak.

Minimum ryzyka

Mobilność to także wątpliwości związane z bezpieczeństwem IT: cyberprzestępcy próbują przejąć kontrolę nad sprzętem pracowników, by uzyskać dostęp do firmowych sieci. Ale pracodawcy nie patrzą na to z założonymi rękami. — W naszym przypadku ma to odzwierciedlenie w zwiększającej się sprzedaży systemów klasy Mobile Device Management, czyli do zarządzania smart fonami i tabletami. Wybierają je zarówno średnie, jak i duże instytucje — mówi Leszek Hołda.

— Smartfony i fablety jako narzędzia biz- nesowe są chronione przed ryzykiem utraty danych przez specjalne platformy, jak Samsung KNOX, które gwarantują, że nikt niepowołany nie odczyta ważnych informacji — dodaje Łukasz Kosuniak.

Takie zapewnienia odnoszą pożądany skutek. Mimo obaw biznes w coraz większym stopniu przenosi się do sfery mobilnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu