Informatorzy są wśród nas

opublikowano: 10-01-2018, 22:00

Trzy czwarte pracowników małych i średnich firm nie ma oporów przed zgłaszaniem nielegalnych praktyk.

Nieetyczne i niezgodne z prawem działania mogą uderzyć w wiarygodność firmy. Czy jednak łatwo informować o nieprawidłowościach, których dopuszczają się szefowie lub koledzy? Odpowiedź przynosi badanie BSA przeprowadzone wśród 12 tys. pracowników biurowych europejskiego sektora małych i średnich firm. Prawie jedna piąta (15 proc.) respondentów dostrzega zabronione praktykiw swoim obecnym miejscu zatrudnienia. W Polsce przyznało to nawet 22 proc. ankietowanych. Najmniej oporów przed zgłaszaniem wątpliwych postępków mają Brytyjczycy — 82 proc. już kiedyś to zrobiła lub ma taki zamiar. Wskaźnik dla Europy wynosi 74 proc. Pracownicy są gotowi do składania donosów w przypadku: prześladowania i dyskryminacji (66 proc.), oszustw (60 proc.) i kradzieży własności firmy (56 proc.). Wielu nie patrzyłoby przez palce na defraudacje (54 proc.), unikanie płacenia podatków (47 proc.) i nieprzestrzeganie regulacji branżowych (40 proc.). Jak pokazują wyniki badania, niezależnie od miejsca pracy Europejczycy kierują się podobnymi wartościami i nie mają oporów przed zgłaszaniem nieetycznych lub nielegalnych praktyk w miejscu pracy.

— Aż trzy czwarte pracowników nie pozostaje obojętnych na sprawy moralne i prawne. Nie można tego lekceważyć. Małe i średnie firmy powinny walczyć z nieprawidłowościami i nie mogą narażać swojego biznesu na szkody reputacyjne i finansowe — komentuje Sarah Coombes, dyrektor zarządzający ds. zgodności licencyjnej i egzekwowania przepisów w BSA na region EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka). © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Informatorzy są wśród nas