Nowa unijna pula rozrusza największych publicznych klientów. Prywatni odbiorcy rozwiązań IT będą gonić pędzącą technologię.
Ubiegły rok w branży IT stał pod znakiem stagnacji. Mimo szybkiego postępu technologicznego, napędzanego przez nowe trendy, polskie firmy informatyczne nie mogą go zaliczyć do szczególnie udanych. Ich największym klientem jest sektor publiczny, który zamarł w oczekiwaniu na uruchomienie funduszy unijnych na informatyzację z puli 2014-20. Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Telekomunikacji i Informatyki, zwraca uwagę, że pieniądze nie pojawią się tak szybko, jak spodziewano się kilka miesięcy temu. Nowy rząd chce zmienić zasady podziału funduszy, przeznaczając część na nowe priorytety. Anna Streżyńska, szefowa resortu cyfryzacji, zasłynęła jako bardzo skuteczna prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Jako minister już przejęła kontrolę nad informatycznym sercem administracji, czyli rejestrami państwowymi.
— Do kwietnia rząd będzie musiał na nowo napisać ustawę o zamówieniach publicznych. Ten okres zmian to dobrym moment, by na nowo ułożyć relacje między sektorem publicznym a firmami IT, by obie strony czuły się wygrane — mówi Wacław Iszkowski. W sektorze prywatnym coraz większą rolę odegrają nowe trendy technologiczne. Od kilku lat zmieniają one nie tylko branżę IT. Sukcesywnie wywracają do góry nogami sposób prowadzenia biznesu w całej gospodarce.
— Jestem przekonany, że najbliższe lata na polskim rynku będą należały właśnie do technologii chmury. W dobie cyfrowej transformacji biznesu liczy się elastyczność i szybkość wdrażania zmian. Firmy muszą rozwijać się jednocześnie w kilku obszarach, z których każdy jest równie ważny. To wymaga dużej mocy obliczeniowej. Szansą na realizację tej strategii jest właśnie chmura — mówi Leszek Hołda, prezes Integrated Solutions.
Szybki dostęp do olbrzymiej liczby danych krążących po sieci powoduje, że firmy IT coraz mocniej zwracają się w stronę usług analitycznych związanych z big data. Szybko rozwija się też tzw. internet rzeczy. To nowa technologia, która zakłada komunikację między urządzeniami elektronicznymi bez pośrednictwa, a nawet wiedzy, człowieka. Zwiększy ona jeszcze bardziej ruch w sieci, co napędzi rozwój technologii chmurowych i usług analitycznych.
— Szybkie tempo przyrostu ilości danych tworzy nowe wyzwania przed działami IT, jak właściwie przechowywać, zabezpieczać i skutecznie wykorzystywać pozyskane informacje — podkreśla Leszek Hołda.
Nowe trendy będą także widoczne wśród małych i średnich firm, które korzystają z podstawowych rozwiązań IT. Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu, uważa, że będzie rosło zapotrzebowanie na rozwiązanie mobilne, wspomagające prowadzenie biznesu. To też oznacza chmurę.
— Coraz więcej firm wymienia systemy z myślą o rozwiązaniach mobilnych. Z pewnością zwiększy się także popyt na narzędzia, które umożliwiają nie tylko zwykłą analizę historii transakcji zapisanych w bazie systemu ERP [wspomagającego zarządzenie firmą — red.], ale też analizę danych nieustrukturalizowanych i skuteczniejsze prognozowanie — mówi Zbigniew Rymarczyk. Polska gospodarka podlega informatycznej transformacji. Dekadę temu w nowoczesne IT inwestowały przede wszystkim firmy handlowe. Obecnie najwięcej pytań o nowe rozwiązania pochodzi od firm produkcyjnych. To one będą wypełniać portfele zamówień w firmach IT. © Ⓟ