Zapewnienie przejrzystości działania administracji jest celem państwa. Kłopoty zaczynają się, gdy taki program trzeba realizować. Sprawdzonym sposobem ograniczenia korupcji w służbach publicznych jest instalowanie w urzędach systemów informatycznych, opartych na technologii internetowej. Uzyskuje się dzięki temu możliwość śledzenia drogi dowolnego dokumentu, przepływ informacji staje się szybszy, a co ważniejsze — są one dostępne dla wszystkich w tym samym czasie. Postawienie odpornego na pokusy systemu informatycznego między obywatelem a urzędnikiem może stanowić nieocenioną pomoc w zwalczaniu korupcji.
Systemy takie umożliwiają również łatwe pobieranie i przesyłanie dokumentów, korygowanie danych na odległość oraz znaczne oszczędności. Transakcje internetowe są szybkie, dokładne i tanie. Całodobowa samoobsługa obywateli zmniejsza obciążenia urzędów, a dostęp za pośrednictwem przeglądarki znacznie ogranicza koszty posiadania technologii. Obniżenie kosztów i poprawienie jakości obsługi urzędniczej niespodziewanie staje się realne.
W modelu e-biznesowym urząd dysponuje lepszymi informacjami. Kierownicy mają natychmiastowy dostęp do danych z ostatniej chwili i wiedzą, kiedy cele nie są realizowane, kontrahenci nie spisują się należycie lub budżet jest zagrożony. Pracownicy także wykonują swoje zadania lepiej, bo mają dostęp do najświeższych informacji. Najważniejsze jednak, że e-biznes ukierunkowuje administrację na obywatela, stawiając go w centrum spraw. Przejrzystość procedur powoduje, iż działania korupcyjne naprawdę stają się utrudnione.
Korzyści z wdrożenia koncepcji e-urzędu mogą mieć wymiar wręcz ideologiczny. Model ten propaguje korzystanie z internetu przez obywateli — często takich, którzy inaczej nie uczestniczyliby aktywnie w elektronicznym świecie — i tworzy konkurencyjną gospodarkę regionalną. Ponadto „wiąże” administrację, wytwarzając poziomą płaszczyznę łatwych w zarządzaniu danych, użytkowanych przez wszystkie urzędy w kraju, a nawet przez różne państwa.
PAWEŁ PIWOWAR prezes Oracle Polska