ING TFI: jesteśmy na rozdrożu

Robert Brzoza
opublikowano: 03-07-2009, 00:00

Rynek jeszcze nie otrząsnął się po stratach z zeszłego poniedziałku (-5 proc. w jeden dzień) i widać, że panuje niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji. Dotyczy to zresztą nie tylko polskiej giełdy, ale także większości towarów, walut i globalnych rynków akcji.

Dane gospodarcze w gospodarce amerykańskiej oraz europejskiej były słabe, zaś obydwa banki centralne (Fed oraz ECB) zapewniły kontynuację polityki "łatwego i taniego pieniądza". W Polsce większość wskazań gospodarczych (inflacja, sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa, handel zagraniczny) była lepsza, niż prognozowano.

Dużym plusem jest informacja o ponad miliardzie euro z Unii Europejskiej na ratowanie tonącej gospodarki Łotwy. Jest to ogromna kwota jak na wielkość PKB Łotwy i wydaje się, że spekulacje co do dewaluacji łotewskiej waluty powinny zostać uciszone. Może się okazać za jakiś czas, że była to informacja przełomowa, pokazująca determinację Unii w kwestii pomocy dla jej nowych członków.

Rynki wciąż oczekują jakiegoś impulsu, zaś każdy kolejny ruch, nawet wzrostowy, będzie chyba krótkotrwały. Po tak dużych wzrostach, jakie miały miejsce, generalnie należy nam się kilkumiesięczny odpoczynek. Z regionu potencjalny impuls już mamy (Łotwa), globalnie kolejny impuls może nadejść z Chin, gdzie na początku lipca publikowane są dane o sytuacji w handlu zagranicznym (istotne z punktu widzenia potwierdzenia odbicia, które widać na globalnych wskaźnikach sentymentu).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Brzoza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu